Marketing internetowy – ciekawe pojęcie prawda? Tym bardziej, że jest naprawdę stosunkowo nowe w naszym kraju. Specjaliści wyrastają, jak grzyby po deszczu i pewnie już niejednokrotnie spotkałaś się z kilkoma sposobami myślenia na ten temat. Jedni mówią: „strzelę reklamę, będzie piniądz”, drudzy patrzą na Twoją stronę i słyszysz: „O kurczę, kto to Pani tak zepsuł?” a trzeci próbują Cię na siłę przekonać, że Google to podstawa, a Facebook w ogóle nie działa… Każdy z tych specjalistów na swój sposób ma rację. Problem w tym, że ta racja wynika z poznania zaledwie cząstki procesu, który ubrany w jedną spójną całość ma doprowadzić Cię do sukcesu.