Poznaj prawdy i mity o ubezpieczeniu

12 marzec 2021 | CZERWONA SZPILKA RADZI | 0 komentarzy

Pesymiści kolekcjonują polisy, a optymiści traktują brak polisy jako zbędny wydatek lub nawet sprytną oszczędność. Obie postawy są skrajne i oczywiście gdzieś miedzy nimi powinien być złoty środek. Brak polisy może się okazać pozornym oszczędzaniem, bo konsekwencje będą nas kosztować majątek. Z kolei źle dobrany produkt daje nam poczucie bezpieczeństwa, ale może się okazać, że kompletnie nie jest do nas dobrany.

Poznaj PRAWDY I MITY o ubezpieczeniu na życie.

 

Ubezpieczenie na życie nie jest mi potrzebne, będzie co ma być, widocznie los tak chciał.

Na wiele spraw nie mamy wpływu, musimy je zaakceptować takie jakie są, to prawda. Decydując się na prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, wsiadając do niego możemy tak właśnie powiedzieć, będzie co będzie, może nam się uda, może bezpiecznie dojedziemy do domu, a może nie, może spowodujemy wypadek…, czy tak zachowuje się przezorny człowiek?
Ubezpieczenie na życie to rozsądna decyzja, to wyraz odpowiedzialności za tych, których kochamy i za nas samych. Życie jest nieprzewidywalne. Nie mamy gwarancji, że nasze życie nie zmieni się z dnia na dzień, zostawiając naszych bliskich i nas samych w niezwykle trudnej sytuacji. Zawsze winno się mieć zabezpieczenie na taką sytuację.
Powinniśmy  sobie zdawać sprawę z konsekwencji pewnych decyzji oraz z tego, że brak decyzji to też decyzja.
 

 

Ubezpieczenie na życie nie jest mi potrzebne, choroba czy wypadek na pewno mnie nie spotka.

No tak, przecież chorują inni, ale nie my.  Niestety statystyki mówią inaczej, są wręcz alarmujące. Każda choroba, szczególnie ciężka, oznacza zwiększone wydatki i jednocześnie wiąże się z utratą możliwości zarobkowania. Poważna choroba stawia rodzinę w obliczu zupełnie  nowej sytuacji i wpływa na rodzinny budżet. Wiele razy widzę w sieciach społecznościowych zbiórki pieniędzy dla osób po ciężkim wypadku czy poważnej chorobie. Takie rzeczy się zdarzają. Ubezpieczenie na życie zapewnia rodzinie pieniądze właśnie na leczenie czy organizację życia w tej zmienionej chorobą sytuacji.

 

Ubezpieczenie na życie teraz nie jest mi potrzebne, jestem jeszcze młoda, ubezpieczę się za parę lat.

Do oszacowania składki  ubezpieczeniowej brane są takie czynniki jak wiek, stan zdrowia, ryzykowność zawodu lub uprawianych sportów. Zatem im wcześniej się wykupi polisę, tym taniej wyceniona będzie składka. Ponadto, zdrowie wraz z wiekiem raczej się pogarsza, może się pogorszyć na tyle, że składka będzie droższa niż dla rówieśników. Albo nawet na tyle, że umowa ubezpieczenia nie będzie mogła być zawarta, mimo wówczas potrzeby ubezpieczenia się. Tak jak ubezpieczyciel majątkowy nie ubezpieczy domu, który się pali, tak ubezpieczyciel życiowy nie ubezpieczy osoby bardzo chorej.  Często odbieram telefon – chce się ubezpieczyć. Niestety równie często moja odpowiedź brzmi: przykro mi.

 

Ubezpieczenie na życie się nie opłaca.

Polisa na życie to przede wszystkim spokój ducha, ale czy spokój ducha to nie jest to coś co tak bardzo potrzebujemy? Ubezpieczając mieszkanie, laptopa, samochód, telefon nie oczekujemy zwrotu składek, nie traktujemy tego ubezpieczenia jako inwestycji,  dlaczego wiec zabezpieczając swoje dzieci, które tak bardzo kochamy, mamy tego oczekiwać? Jeżeli zdarzenie ubezpieczeniowe wydarzy się po wpłacie np. trzech składek to bardzo będzie się nam opłacać, ale czy o to nam chodzi? Rozwiązania ubezpieczeniowe są bardzo różne, jeżeli koniecznie oczekujesz zwrotu składek w przypadku długiego i w dobrym zdrowiu życia – to oczywiście, są i takie.
 
 
 
 

Mam ubezpieczenie grupowe.

Super. To cenna polisa, która chroni Ciebie tak długo jak jesteś pracownikiem tej firmy. A co jeśli zdecydujesz się na zmianę pracy? Ponadto, polisy grupowe chronią wszystkich pracowników w podobnym zakresie, a jak wiemy każdy z nas jest inny. Każdy z nas ma inną sytuację rodzinną, inne zobowiązania, troski, plany. Dlatego warto taką polisę uzupełnić indywidualnym ubezpieczeniem, które będzie nam towarzyszyć zawsze, które jest dopasowywane do bieżących naszych potrzeb.
 
 

Towarzystwa Ubezpieczeniowe nie wypłacają.

Jeżeli danego zdarzenia ubezpieczeniowego nie było w zakresie Twojej polisy, to Towarzystwo Ubezpieczeniowe nie wypłaci świadczenia, jeżeli zdarzenie było objęte ograniczeniem odpowiedzialności, również. Jeżeli zataiłeś informację nt. swojego stanu zdrowia czy uprawianych ryzykownych sportów Towarzystwo ma prawo nie wypłacić świadczenia. Lepiej powiedzieć prawdę, jeżeli nurkujesz we wrakach składka będzie podwyższona w związku z większym ryzykiem ubezpieczeniowym ale ubezpieczenie zadziała zawsze. Dlatego ubezpieczając się mów prawdę, przeczytaj ogólne warunki umów lub/i dopytaj dokładnie o zakres odpowiedzialności i ograniczenia swojego agenta ( dobry agent ubezpieczeniowy sam Ci o tym wszystkim powie i co roku do Ciebie zadzwoni, aby Ci o tym przypomnieć)
Towarzystwo, które ja reprezentuję wypłaciło naszym Klientom 111,9 mln zł świadczeń w okresie od lipca 2019 do połowy roku 2020.
 

Mam nieruchomości.

Super. Nieruchomości to jedno z lepszych zabezpieczeń dla nadwyżek kapitału. Ale zabezpieczenie to nie ubezpieczenie. I jeżeli traktujesz je jako ubezpieczenie to jest to złe rozwiązanie. Jeśli Twoja nieruchomość jest w kredycie to niestety, dopóki nie zapłacisz ostatniej raty, należy do banku. Nie pomoże Ci w przypadku choroby, ani Twoim bliskim w przypadku Twojej śmierci.
Nieruchomość jest Twoja i możesz ją sprzedać. Ok, ale pamiętaj, jeżeli szybko będziesz musiał  ją sprzedać, sprzedaż tanio, bardzo tanio. Mieszkania nie sprzedają się z dnia na dzień. Czy nie prościej złożyć wniosek o wypłatę świadczenia i w ciągu kilku dni mieć pieniądze na koncie? Jeżeli masz polisę na życie ubezpieczyciel pokrywa koszty leczenia, a Ty nie tracisz majątku.
Ponadto, pamiętaj – nieruchomość  wchodzi do masy spadkowej (zupełnie inaczej jest z polisą). Sprzedaż mieszkania może okazać się poważnym wyzwaniem. Negocjacje z krewnymi, spadkobiercami mogą  trwać wieki, a w przypadku testamentu do uregulowania może być zachowek.
 

Jestem osobą bardzo zamożną, nie potrzebuje więc ubezpieczenia.

Jeżeli masz odłożone pieniądze na koncie w kwocie 500.000, 1.000.000 czy może 5 milionów złotych tylko i wyłącznie na zabezpieczenie ryzyk finansowych jakie powoduje śmierć, niezdolność do pracy czy choroba  to nie potrzebujesz ubezpieczenia. Prawda jednak jest taka, że pieniądze zamożnych ludzi zazwyczaj nie leżą w banku na niskim procencie. Te osoby inwestują w swoje firmy, projekty, pieniądz jest w ruchu. Celem ubezpieczenia jest unikanie strat. I osoby zamożne o tym doskonale wiedzą. Wiedzą, że należy chronić majątek, który budują.
Nogi Dawida Backhama zostały ubezpieczone na 100 milionów funtów.
Daniel Craig ubezpieczył się na 5 milionów funtów, a swój uśmiech Julia Roberts ubezpieczyła na 30 milionów dolarów.
Jak myślisz, dlaczego?
Najdroższa polisa na życie opiewa na 201 mln dolarów. Kim jest tajemniczy krezus? Nazwisko nieznane, wiadomo tylko, że jest to miliarder, inwestor z branży nowych technologii z Doliny Krzemowej.
Oczywiście owa umowa to porozumienie z 19 firmami ubezpieczeniowymi, żadna z firm nie wzięła na siebie ryzyka przekraczającego 20 mln dolarów.
 
 

Polisa to luksus, nie stać mnie.

Nie stać Cię na to, aby nie mieć ubezpieczenia.
Każde indywidualne ubezpieczenie jest dopasowane do potrzeb danej osoby jak i do jej możliwości finansowych.
Jeżeli jesteś głównym żywicielem swojej rodziny, masz dzieci, zobowiązania finansowe i martwisz się czy będzie Cię stać na składkę, to pomyśl co będzie, gdy w ogóle zabraknie Twoich dochodów.
 
Ubezpieczenie tak samo jak miłość jest nienamacalna, a jednak przynosi ukojenie, gdy los rzuca nam kłody. Daje poczucie, że w najtrudniejszych chwilach nie jest się pozostawionym samemu sobie, bez potrzebnych środków. To piękny wyraz troski o najcenniejsze wartości: spokój ducha i bezpieczeństwo.
 
 
Beata Pochwałowska

Beata Pochwałowska

Agent Ubezpieczeniowy/ Senior Life Protection Advisor

Absolwentka Uniwersytetu  Ekonomicznego we Wrocławiu. Od 2008 roku związana z branżą ubezpieczeniową. Reprezentuje Towarzystwo Ubezpieczeniowe UNUM. Prywatnie miłośniczka kotów, wielbicielka pięknych wnętrz, pasjonatka kuchni wegeteriańskiej.

O CZERWONEJ SZPILCE

Kobieta w czerwonych szpilkach jest, charyzmatyczna, ambitna i odważna w realizacji celów, a jednocześnie dumna ze swojej kobiecości. Codziennie przekracza swoje możliwości i chce być najlepszą wersją siebie. Chcemy, aby takich kobiet było jak najwięcej. Dlatego właśnie powstała Czerwona Szpilka – wyjątkowa społeczność, w której kobiety  mogą wspierać się w rozwoju zawodowym i osobistym.

SZPILKOWY NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z działaniami Czerwonej Szpilki! Zapisując się do newslettera otrzymasz od nas darmowego e-booka: „30 pomysłów na posty – Facebook/ Instagram”.

Kategorie

Podobne wpisy

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *