Pyszna, aromatyczna, świeżo mielona i najwyżej jakości – taka właśnie jest kawa od wrocławskiej marki monko.COFFEE. To również palarnia i pięknie zaprojektowane, nowo otwarte kawiarnie oraz pozytywni i otwarci bariści, którzy swoją energią zarażają wszystkich swoich klientów… oraz użytkowników Instagrama. Koronawirus zablokował wiele firm i przedsiębiorstw. Ale nie ich. Ekipa monko.COFFEE. wykorzystała okazję i dostosowała swój biznes do panujących warunków. I wyszło im to świetnie. Sama się przekonaj i zainspiruj!

Zapraszamy do wywiadu z Marciem Gazowskim – założycielem i pomysłodawcą monko.COFFEE.

Marcin, obecna sytuacja zaskoczyła wszystkich. Większość firm stanęła przed obliczem wielu problemów.  Co dla monko.COFFEE było największym wyzwaniem?

Zamknięcie lokali było dla nas bardzo niefortunne, bo to właśnie na wiosnę i lato tego roku przewidywaliśmy prawdziwy rozruch. W zeszłym roku otworzyliśmy HALĘ – bistro monko. praktycznie pod koniec sezonu i nawet nie mielimy okazji wystawić ogródka przed lokal. Dodatkowo upadła kompletnie część eventowa, przez co nasze mobilne kawiarnie mobiCafé stoją w garażu. Nie ma również ruchu w strefie B2B – zamknięte hotele, restauracje i biura. Największym wyzwaniem stało się możliwie jak najszybsze zbudowanie zasięgu online. monko. nigdy nie było kojarzone z jedzeniem. Zatem bardzo szybko stworzyliśmy nowe konto na instagramie @halamonko, z nową komunikacją oraz nową stronę internetową z możliwością zamawiania obiadów online. 

Jak sobie z nim poradziliście?

Zmobilizowaliśmy się i praktycznie w weekend postawiliśmy platformę ONLINE, która pozwala zamawiać dania, desery i kawę z odbiorem osobistym na Tęczowej 83X lub z dowozem na terenie całego Wrocławia. Cały czas pracujemy nad nowym menu, spójnym z filozofią marki.

Wprowadziliście możliwość zamawiania potraw online – musieliście zatrudnić kucharza i kierowcę, czy role niektórych pracowników się chwilowo zmieniły?

Mamy bardzo zdolny zespół i to w jego obrębie podzieliliśmy się na nowo obowiązkami. Ekipa z kuchni nadal pracuje na swoim miejscu, ale w nieco innym trybie. Wszystko przygotowujemy na świeżo pod konkretne zamówienia. Oferujemy zupy, dania główne, desery w słoiczkach oraz butelkujemy nasze coldbrew – kawę na zimno. Poza platformą lunchową, uruchomiliśmy również możliwość zamawiania wypieków, którymi zajmuje się Natalia Gmyrek – finalistka 6. edycji MasterChef.

Wasi klienci preferują teraz odbiór osobisty, czy dowóz do domu?

Statystyki są raczej podzielone po równo. Mamy coraz większe grono lokalnych mieszkańców, który również „pocztą pantoflową” dowiadują się o nas. Robi się tak sąsiedzko, ale mamy również dowozy. Działamy praktycznie na terenie całego Wrocławia, bo nie chcieliśmy nikogo wykluczać 🙂

Planujecie kolejne zmiany?

Cały czas! Jesteśmy bardzo elastyczni i ciągle ewoluujemy. Sytuacja na rynku zmienia się dynamicznie i próbujemy za nią nadążyć. Najbliższe zmiany to przebudowa strony internetowej monkocoffee.pl oraz wyodrębnienie stron lokali monko. Ponadto powstają nowe strony produktowe. Idziemy mocno w online.

Kiedy sytuacja wróci do normy – nowa oferta zostanie z Wami na dłużej?

Czas pokaże. Obecnie wracamy trochę do korzeni i do menu opartego o wypiekane w HALI buły monko. – tak wyglądał pierwotny koncept – miało być prosto, szybko i bardzo smacznie. Sytuacja zmobilizowała nas do realizacji pomysłów online, na które nie było czasu. Platformy zostaną z nami na bardzo długo.

monko.COFFEE to przede wszystkim pyszna kawa i wspaniała atmosfera – jak sprawiacie, aby Wasi klienci i fani nie zapomnieli o Was i Waszej super energii?

Cały czas utrzymujemy ten sam poziom szaleństwa i dobrego humoru 🙂 Nie opuszczamy platform społecznościowych, wrzucamy fotki, kręcimy Story i angażujemy się w życie naszej małej społeczności. 

Świetnie dostosowaliście ofertę do obecnej sytuacji – co poradzilibyście firmom, którym trudno jest się teraz odnaleźć?

Czasem najlepszym rozwiązaniem jest po prostu zatrzymać się, spojrzeć na biznes z dystansu. Często sytuacje kryzysowe obnażają słabości modelu biznesowego. Jest to dobry okres na wprowadzanie korekt. Zdecydowanie dobrym rozwiązaniem jest stworzenie oferty online i zbudowanie tożsamości na profilach społecznościowych. Czas przestoju sprzyja czytaniu książek i inwestycję w samego siebie. Najważniejsze by zachować spokój, racjonalność myślenia i pozytywne myślenie. Zamartwianie się zabija kreatywność, zatem głowy do góry i działamy! 🙂

Marcin, dziękujemy za super rozmowę! 🙂

 

Marcin Gazowski

Marcin Gazowski

CEO & Founder mobiCafé & monko.COFFEE


Podobne wpisy

All rights reserved Czerwona Szpilka Magdalena Szewczuk 2019 | Project design SHABLON

BUSINESS & LIFE Business & Life: monko.COFFEE – My nie damy rady? Biznes w czasie pandemii