
Bożena Kuchta w cyklu wywiadów “Kobiety z Mocą 2026”
Czerwona Szpilka
5 marca 2026
Ekspertka Czerwonej Szpilki w marcu, która na bazie własnych doświadczeń stworzyła przestrzeń dla kobiecej odwagi, spokoju i spełnienia – Bożena Kuchta, Life Coach – Miejsce Twojej Mocy.
“Wierzę, że kiedy kobieta zaczyna traktować siebie, jak kogoś naprawdę ważnego, jej życie transformuje się na każdym poziomie – od kariery po relacje i poczucie spełnienia”.
Bożena łączy 20 lat doświadczenia w korporacji z coachingiem transformacyjnym i to dzięki temu, znakomicie rozumie kobiety 35+ w świecie biznesu, które wspiera w budowaniu pewności siebie, poczucia własnej wartości i relacji ze sobą.
Zapraszam Cię na wywiad z nieoczywistymi pytaniami i takimi samymi odpowiedziami.
W ramach praktyki doceniania własnej wartości powiedz o sobie dokładnie to, co zawsze chciałaś powiedzieć na głos bez skrępowania i skromności.
Jestem kobietą, która widzi więcej – sercem, nie tylko oczami. Mam w sobie niezwykłą wrażliwość i intuicję, która prowadzi mnie przez życie i pracę z drugim człowiekiem. Dostrzegam to, co niewidoczne na pierwszy rzut oka – mikrogesty, emocje ukryte między słowami, znaczenia ukryte w milczeniu. To dar, który pielęgnuję i z którego jestem dumna.
Patrząc wstecz – na siebie sprzed kilku lat, a czasem nawet sprzed kilku miesięcy – widzę kobietę, która każdego dnia z odwagą wybiera siebie. Przeszłam drogę, której nie zamieniłabym na żadną inną. Choć były zakręty, upadki i cienie, to właśnie one sprawiły, że dziś jestem tak blisko siebie.
Dziś z pokorą, ale bez fałszywej skromności mówię: “Mam w sobie MOC, jestem świadoma i pięknie rozwinięta od środka”. Umiem słuchać nie po to, by odpowiadać, lecz, by naprawdę usłyszeć. Nie oceniam. Ufam procesom, emocjom i temu, że wszystko przychodzi po coś. Wiem też, że droga rozwoju nigdy się nie kończy. Mając świadomość, kim jestem, nie jest równoznaczne z tym, że wiem wszystko.
Z każdym nowym odkryciem dotyczącym siebie samej, odnajduję nowe kawałki siebie, to jest niesamowita podróż, poznawanie siebie.
Dziś wiem, że moja historia, moje doświadczenia i moja transformacja nie są tylko dla mnie. Dzięki nim mogę towarzyszyć innym kobietom w ich podróży do siebie – z czułością, wsparciem i przestrzenią na to, by poczuły się wreszcie… Naprawdę ważne. To, co zbudowałam w sobie – miłość, akceptację, odwagę – staje się lustrem i zaproszeniem dla tych, które stają na mojej drodze.
A to jest dla mnie największym zaszczytem.
Jaką cenę zapłaciłaś za miejsce, w którym jesteś dzisiaj w biznesie? Co musiałaś odpuścić, ograniczyć albo przeformułować, żeby to udźwignąć? A może wręcz przeciwnie – wszystko szło zawsze jak po maśle?
Droga do miejsca, w którym jestem dziś, nie była dla mnie ofiarą. Była wyborem. Świadomym, odważnym i pełnym sensu, mimo że inni zupełnie inaczej na to patrzyli.
Nie traktuję swojego biznesu jak ciężaru – to moje powołanie, przestrzeń spełnienia i głębokiej kontrybucji. Dzięki niemu mogę wspierać kobiety, które – tak jak ja kiedyś – chcą zbudować życie na własnych zasadach, w zgodzie ze sobą i z miłością do siebie. Nie znaczy to jednak, że było lekko, czasami wciąż natrafiam na spore trudności, jednak wiem, że mam cel i widzę w tym sens.
Biznes to ogromna szkoła życia. Szczególnie wtedy, gdy startujesz z miejsca, gdzie marketing i sprzedaż to zupełnie nowy język. Cały czas się go uczę – nie po to, by stać się kimś innym, ale by znaleźć swoją autentyczną formę wyrażania się i docierania do tych, którym mogę naprawdę pomóc. Zapłaciłam cenę w czasie, energii, pieniądzach i… Rozczarowaniach.
Zrezygnowałam z iluzji, że wszystko zrobię sama. Odpuściłam potrzebę kontroli, działania w samotności, przekonanie, że „wystarczy być w Internecie, a ludzie przyjdą”. Zrozumiałam, że biznes to nie tylko strategie – to ludzie. To więzi, spotkania, rozmowy, zaufanie i wsparcie.
Co robisz, kiedy przychodzi spadek formy, a trzeba działać? Czy masz swój “protokół” na trudne dni?
Dbam o swój dobrostan na co dzień, medytuję, używam technik oddechowych, wysypiam się, świadomie jem i ćwiczę. Jednak, jak każdej osobie, zdarza się również mi, mieć gorszy czas. Wtedy oddaję się w ręce natury, dużo spaceruję. Najlepszym lekarstwem dla mnie jest pobyt nad morzem. Bałtyk mnie uspokaja. Zdarzało mi się jechać o 4 rano na plażę i wrócić tego samego dnia, by choć godzinę pospacerować brzegiem morza. Woda jest niezwykłym żywiołem, który przywraca mnie do równowagi i harmonii.
Jaki mit o Twojej branży najbardziej szkodzi kobietom przedsiębiorczym?
Największym mitem jest to, że kobieta w biznesie albo w korporacji musi być silna. Okazanie jakichkolwiek emocji, jest objawem słabości i nie powinien się wydarzać. Ten mit – niestety wciąż żywy – sprawia, że wiele kobiet udaje. Zakładają maski, chowają łzy do kieszeni i próbują dopasować się do modelu, który był tworzony nie z myślą o nich, a prawda jest taka, że emocje nie są wrogiem biznesu. Emocje to informacja, siła napędowa i wskaźnik, że coś w nas woła o uwagę.
Nie chodzi o to, by płakać na spotkaniu zarządu, ale o to, by mieć odwagę czuć i świadomość, jak te emocje regulować.
Znam ten świat i mechanizmy, bo żyłam w nich przez lata. Wiem, jak wygląda od środka. Wiem, ile kosztuje udawanie, że wszystko gra i wiem też, że kiedy kobieta pozwala sobie czuć – naprawdę czuć – zyskuje dostęp do niewiarygodnej wewnętrznej MOCY.
Dlatego jako Live Coach tworzę przestrzeń Miejsce Twojej Mocy, w której kobiety uczą się, że mogą być i kompetentne i emocjonalne oraz że jedno nie wyklucza drugiego. Bo prawdziwa MOC nie polega na tym, że nic Cię nie rusza, ale na tym, że wiesz, co z tym zrobić, kiedy Cię rusza. Dlatego wspieram kobiety w tym, żeby nauczyły się od nowa czuć i słyszeć siebie, by integrowały te części siebie, które zostały zamrożone w obawie przed światem zewnętrznym. Mówię często o tym, że sięganie po pomoc na przykład coacha, to nie jest wstyd, to decyzja o zadbaniu o siebie.
Jeśli mogłabyś dać kobietom jedną umiejętność, która pomoże im w samorealizacji lub prowadzeniu biznesu – co by to było?
Gdybym mogła podarować kobietom jedną umiejętność, która zmieniłaby wszystko, byłaby to… Bezwarunkowa miłość i akceptacja siebie. Nie kolejna strategia, nie nowy kurs, nie sposób na lepsze planowanie. Tylko to jedno – by spojrzały na siebie z czułością, jaką dają innym i wreszcie zaczęły ją dawać sobie.
Znika ten wewnętrzny głos, który mówi: „Zrób więcej, szybciej, lepiej – dopiero wtedy będziesz wystarczająca”. Pojawia się za to spokój. Przestrzeń. Świadomość, co jest naprawdę ważne. Umiejętność stawiania granic. Dbanie o siebie nie jako luksus, ale jako codzienny akt miłości. Wiedz, że jeśli nie pokochasz siebie – zawsze będziesz gonić. Aż do wyczerpania.
Każda z nas ma swój limit. Jedne docierają do niego szybciej, inne później, ale każda zasługuje, by się zatrzymać, zanim będzie za późno. Dlatego Droga Kobieto, proszę Cię – zacznij troszczyć się o siebie, bo nikt Cię nie uratuje, tylko Ty sama i troska o samą siebie.
Jak przewidujesz, że będzie wyglądała Twoja branża w najbliższych 3 latach i jak się na to przygotować?
W ciągu najbliższych 3 lat branża rozwoju osobistego – a szczególnie obszar wsparcia emocjonalnego kobiet – stanie się nie tylko potrzebą, ale koniecznością. Dlaczego? Bo zdrowie psychiczne, zamiast rosnąć dramatycznie spada. Coraz więcej kobiet wypala się emocjonalnie, próbując być perfekcyjną liderką, pracownicą, matką, partnerką, córką. Wciąż zbyt wiele z nas działa z przestarzałych schematów: potrzeby innych są najważniejsze, skromność to cnota, bycie miłą i pomocną to obowiązek etc.
Ten mentalny plecak, wyniesiony z dzieciństwa, prowadzi do życia w trybie „people-pleasera”, a nie w zgodzie z sobą. Dopóki nie zmienimy tych przekonań – dopóty kobiety będą się wypalać, zamiast rozkwitać. Nie wiedzą, że one jako źródło energii też muszą się regenerować, stąd tak wiele przypadków wypalenia i depresji w tych czasach, a statystyki są nieubłagane i rosną.
Jak się przygotować na te zmiany?
Zacząć już dziś. Od siebie. Od postawienia siebie na pierwszym miejscu – nie z egoizmu, ale z odpowiedzialności i miłości do siebie, bo tylko wtedy, gdy kobieta zatroszczy się o siebie, może naprawdę dzielić się swoją mocą ze światem, w zgodzie ze sobą, a nie przez skrajne wyczerpanie.
Moje klientki odzyskują pewność siebie, przestają szukać uznania na zewnątrz i zaczynają ufać sobie w pracy i w życiu. Potrafią stawiać granice bez poczucia winy, swobodnie wyrażać swoje potrzeby i podejmować decyzje z odwagą. Dzięki temu czują spokój, satysfakcję i lekkość – zarówno w relacjach zawodowych, jak i prywatnych.
“PIĘKNA RELACJA ZE SOBĄ BUDUJE PIĘKNE ŻYCIE”
– Bożena Kuchta
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej ofercie Bożeny, jej sesjach coachingowych, programach transformacyjnych i warsztatach lub potrzebujesz konsultacji 1:1 – zapraszam Cię na jej wizytówkę na Portalu Kobiet Mocy Czerwonej Szpilki – TUTAJ.





