
Maja Sędziwa-Pachnik w cyklu wywiadów “Kobiety z Mocą 2026”
Czerwona Szpilka
23 lutego 2026
Rozmowa z Mają Sędziwą-Pachnik, kosmetologiem i edukatorką, dla której profesjonalizm idzie w parze z uważnością i świadomą pielęgnacją.
W świecie, który każe maskować niedoskonałości, pokazuje, jak je zrozumieć i zaakceptować. Jako jedna z nielicznych w branży Beauty odważnie bada związek między stanem skóry a endometriozą, łącząc wiedzę medyczną z praktyką kosmetologiczną. W jej podejściu prawdziwa pielęgnacja to nie tylko kosmetyki, ale przede wszystkim świadomość własnych potrzeb i harmonia ciała, skóry i umysłu.
Zapraszam.
W ramach praktyki doceniania własnej wartości powiedz o sobie dokładnie to, co zawsze chciałaś powiedzieć na głos bez skrępowania i skromności.
Wszystko, co osiągnęłam w branży i miejsce, w którym dziś jestem, zawdzięczam swojej ciężkiej pracy i konsekwencji. To lata ciągłej inwestycji w rozwój, nieprzespane noce, momenty zwątpienia i odważne decyzje, które wielokrotnie wyprowadzały mnie poza strefę komfortu. W świecie, gdy wszyscy patrzą na innych, ja skupiam się na sobie – nie kopiuję, a tworzę własną ścieżkę.
Mam głowę pełną pomysłów i potrafię przekuwać je w konkretne działania. Nie potrzebuję zewnętrznych drogowskazów, by prowadzić swój biznes. Umiem podejmować decyzje samodzielnie i świadomie, bo znam swoją wizję i kierunek, w którym chcę iść.
Wszystko robię sama. Wiem, że bywa to obciążające, ale jednocześnie mam pełną świadomość, że na etapie rozwoju biznesu to właśnie dbałość o detale i czujność decydują o jakości i trwałości marki.
Mam silną intuicję, jestem uważnym obserwatorem i podejmuję przemyślane, a nie pochopne decyzje. Wiem, czego chcę i wytrwale dążę do celów, które sama sobie wyznaczam.
W pracy najważniejsi są dla mnie ludzie. Do każdego klienta podchodzę indywidualnie, z zaangażowaniem, empatią i prawdziwą troską. Z łatwością nawiązuję kontakty – to ogromnie wspiera mnie w rozwoju, bo wierzę, że biznes oparty na relacjach, zaufaniu i szacunku ma największą siłę i trwałość.
Jaką cenę zapłaciłaś za miejsce, w którym jesteś dzisiaj w biznesie? Co musiałaś odpuścić, ograniczyć albo przeformułować, żeby to udźwignąć? A może wręcz przeciwnie – wszystko szło zawsze jak po maśle?
Uważam, że w kontekście spełniania marzeń cena, jaką musiałam „zapłacić”, była niewielka. Nigdy nie działałam z przymusu ani wbrew sobie. Oczywiście były wyrzeczenia i poświęcenie, ale nie odbieram tego w negatywny sposób. Od dziecka byłam aktywna, ciekawa świata i nastawiona na rozwój, dlatego to, co robię dziś, jest dla mnie naturalną kontynuacją tamtych lat i momentem, w którym marzenia stają się rzeczywistością.
Największą lekcją okazało się nie odmawianie sobie (bo nie mam wygórowanych oczekiwań), a uczenie się odpuszczania – zwłaszcza wobec siebie. Macierzyństwo nauczyło mnie zauważać własne potrzeby, stawiać granice i zaakceptować fakt, że wszystko ma swój czas. Narodziny córki zmieniły moją perspektywę i sposób, w jaki dziś funkcjonuję – zarówno w życiu, jak i w pracy.
Doświadczenie choroby dodatkowo uświadomiło mi, jak ważna jest równowaga. Po białaczce oraz obecna codzienność z endometriozą – nauczyły mnie nie wpadać w pracoholizm, do którego mam naturalne skłonności. Staram się więc nie przeciążać organizmu i działać w zgodzie ze sobą – z szacunkiem do własnych granic, energii i zdrowia. To właśnie ta równowaga daje mi dziś spokój i siłę do działania.
Co robisz, kiedy przychodzi spadek formy, a trzeba działać? Czy masz swój “protokół” na trudne dni?
Każdy spadek formy traktuję jak sygnał, że przekraczam swoje moce. Z łagodnością go zauważam, analizuję przyczyny i szukam rozwiązań. Wiem, że po intensywnym okresie potrzebuję kilkudniowego resetu – zmiany otoczenia, chwili spokoju i odpowiedniej ilości snu. Dzięki temu mogę nie tylko wrócić do pełnej energii, ale też spojrzeć na swoje działania z dystansem i świeżą perspektywą. Ten rytuał uczy mnie, że dbanie o siebie jest częścią efektywnej pracy, a nie luksusem.
Jaki mit o Twojej branży najbardziej szkodzi kobietom przedsiębiorczym?
Największym mitem w mojej branży jest przekonanie, że to biznes łatwy i dochodowy. Wiele osób myśli, że wystarczy otworzyć gabinet, a klienci sami będą przychodzić. Może i przyjdą, ale prawdziwe wyzwanie zaczyna się wtedy, gdy chcemy, aby zostali na dłużej.
Często słyszę też, że wystarczy jeden kurs, aby świadczyć usługi. Niestety, bez ciągłej nauki, pracy nad sobą i dużych nakładów finansowych nie da się zapewnić klientom jakości, której oczekują. Sukces w tej branży wymaga więc nie tylko pasji i wiedzy technicznej, ale również konsekwencji, strategii i umiejętności autoprezentacji, przekazywania wiedzy i budowania relacji z klientem.
Jeśli mogłabyś dać kobietom jedną umiejętność, która pomoże im w samorealizacji lub prowadzeniu biznesu – co by to było?
Gdybym mogła dać kobietom jedną umiejętność, byłaby to świadomość własnej wartości i pewność siebie w działaniu. Pozwalają one patrzeć na różne wyzwania jako na szanse, a nie przeszkody, czy trudności. Dzięki nim można podejmować odważne decyzje, stawiać granice i realizować cele zgodnie ze swoimi marzeniami, zamiast spełniać oczekiwania innych. To umiejętność, która uwalnia prawdziwy potencjał, którego często same w sobie nie dostrzegamy.
Jak przewidujesz, że będzie wyglądała Twoja branża w najbliższych 3 latach i jak się na to przygotować?
Uważam, że branża Beauty jest tak szeroka, że trudno przewidzieć, jak wszystkie jej rozwidlenia będą się rozwijały w ciągu najbliższych trzech lat. W porównaniu do innych nie biegnę za trendami, tylko słucham siebie – zastanawiam się, jak chciałabym pracować w kolejnych latach i co chcę zaoferować swoim klientom. Tworzę ofertę, która wychodzi naprzeciw zarówno ich oczekiwaniom, jak i moim własnym. Prowadząc działalność, pragnę budować wyjątkowe miejsce, które współgra z moim holistycznym podejściem do życia, zdrowia i piękna – tego zewnętrznego, jak i wewnętrznego.
Maja Sędziwa-Pachnik jest specjalistką, której wiarygodność potwierdzają sukcesy wykraczające poza ramy gabinetu. Jej wiedza została dostrzeżona przez ogólnopolskie media – gościła m.in. w programie „Pytanie na śniadanie” oraz była prelegentką na sympozjach, szkoleniach i wydarzeniach branżowych.
Od lat publikuje artykuły eksperckie oraz współtworzy materiały edukacyjne, w tym e-book poświęcony cerze trądzikowej. Jako jedna z pierwszych w branży aktywnie edukuje o wpływie endometriozy na skórę, publikując pionierskie artykuły w czasopismach Medycyna Estetyczna Teraz oraz Kosmetologia Estetyczna.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej ofercie Mai lub potrzebujesz konsultacji – zapraszam Cię na jej wizytówkę na Portalu Kobiet Mocy Czerwonej Szpilki – TUTAJ.





