
Agnieszka Gałązka w cyklu wywiadów “Kobiety z Mocą 2026”
Czerwona Szpilka
22 maja 2026
Wspiera kobiety w procesie transformacji emocjonalnej, odzyskiwania wewnętrznej równowagi oraz budowania życia w większej świadomości i zgodzie ze sobą.
Pracuje terapeutycznie, zdrowotnie i coachingowo, pomagając zrozumieć emocjonalne źródła trudności, odzyskać sprawczość oraz świadomie realizować cele zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym.
Agnieszka korzysta m.in. z podejść takich jak Totalna Biologia, Recall Healing, Access Bars oraz metody wspierające uwalnianie napięć i emocji zapisanych w ciele.
“KIEDY CIAŁO, EMOCJE I DUSZA WRACAJĄ DO RÓWNOWAGI, ZACZYNA SIĘ PRAWDZIWA TRANSFORMACJA”
– Agnieszka Gałązka
Agnieszka, w ramach praktyki doceniania własnej wartości powiedz o sobie dokładnie to, co zawsze chciałaś powiedzieć na głos bez skrępowania i skromności.
Jestem nieustraszona. Nie dlatego, że nie czuję lęku, ale dlatego, że pomimo niego działam i sięgam po swoje marzenia. Mam odwagę zaglądać głębiej tam, gdzie wiele osób boi się spojrzeć. Potrafię słuchać nie tylko słów, ale również emocji, ciała i tego, co niewypowiedziane. Moją siłą jest autentyczność, empatia i umiejętność tworzenia przestrzeni, w której kobiety mogą zdjąć maski, poczuć swoją siłę bez wstydu, odzyskać sprawczość i zacząć żyć w zgodzie ze sobą.
Jaką cenę zapłaciłaś za miejsce, w którym jesteś dzisiaj w biznesie? Co musiałaś odpuścić, ograniczyć albo przeformułować, żeby to udźwignąć? A może wręcz przeciwnie – wszystko szło zawsze jak po maśle?
Za miejsce, w którym jestem dziś, zapłaciłam własnymi doświadczeniami, trudnymi emocjami, momentami zwątpienia i wieloma życiowymi lekcjami. Jako kobieta po rozwodzie musiałam mierzyć się nie tylko z własnymi emocjami, ale również z opiniami innych ludzi i codzienną odpowiedzialnością za dom, dzieci, pracę na etacie oraz kilka lat intensywnej nauki poza miejscem zamieszkania.
Kosztowało mnie to bardzo dużo czasu, zaangażowania, energii i rezygnacji z wielu spraw. Były momenty zmęczenia, samotności i walki o siebie, ale dziś wiem, że to właśnie te doświadczenia najbardziej mnie ukształtowały. To nie była tylko droga zdobywania wiedzy, ale przede wszystkim głęboka transformacja, własne procesy i nauka życia w większej świadomości oraz zgodzie ze sobą.
Dzięki temu sama bardzo się zmieniłam. Dziś żyje mi się lżej, bardziej świadomie i w większym spokoju. Ta droga nauczyła mnie również głębszego zrozumienia siebie, moich dzieci i budowania pięknych, autentycznych relacji opartych na uważności, empatii i rozmowie.
Wiem też, że właśnie dzięki tym doświadczeniom mogę prawdziwie pomagać innym kobietom, ponieważ wspieranie ludzi i towarzyszenie im w zmianie od zawsze było moim marzeniem.
Przede wszystkim musiałam nauczyć się odpuszczać nadmierną odpowiedzialność za innych i przestać udowadniać swoją wartość poprzez ciągłe dawanie z siebie więcej i więcej. Zrozumiałam, jak ważne są zdrowe granice, odpoczynek i życie w zgodzie ze swoimi potrzebami. Musiałam również zmierzyć się ze swoim perfekcjonizmem i przekonaniem, że wszystko musi być dopięte na ostatni guzik.
Przez kilka lat bardzo dużo czasu poświęcałam nauce i rozwojowi, dlatego często brakowało przestrzeni na życie towarzyskie czy zwykły odpoczynek. Wiele swoich finansów świadomie kierowałam na edukację, szkolenia i własny rozwój, traktując to jako inwestycję w siebie, w przyszłość swoją i moich dzieci.
Przeformułowałam również swoje podejście do sukcesu. Dziś nie mierzę go wyłącznie działaniem i osiągnięciami, ale także spokojem, równowagą, jakością życia i relacji, które tworzę każdego dnia.
Co robisz, kiedy przychodzi spadek formy, a trzeba działać? Czy masz swój “protokół” na trudne dni?
Kiedy przychodzi trudniejszy moment, przede wszystkim zatrzymuję się i wracam do siebie. Daję sobie akceptację na smutek, łzy i gorsze chwile, zamiast udawać, że wszystko jest w porządku. Otulam się ciepłym kocem, robię coś dobrego do picia, pozwalam sobie pobyć w ciszy, która koi i pomaga mi usłyszeć siebie. Czasem najpiękniejszym wsparciem jest po prostu przytulenie moich dzieci i obecność bliskich osób.
Dużym wsparciem jest kontakt z naturą, spacery po lesie, sauna, świadomy oddech. Te chwile zatrzymania pomagają mi odzyskać równowagę oraz klarowność myśli. Nauczyłam się słuchać swojego ciała i emocji, zamiast działać pod presją i wbrew sobie. I kiedy już pozwolę sobie „na chwilę poumierać”, zawsze rodzę się na nowo – spokojniejsza, silniejsza i bardziej świadoma siebie.
Jaki mit o Twojej branży najbardziej szkodzi kobietom przedsiębiorczym?
Jednym z największych mitów jest przekonanie, że kobieta musi być cały czas silna, produktywna i „ogarnięta”, nawet kosztem samej siebie. Wiele kobiet przez lata odcina się od swoich emocji, potrzeb i sygnałów płynących z ciała, próbując sprostać oczekiwaniom świata. Z czasem jednak ciało i dusza zaczynają wołać o uwagę – poprzez zmęczenie, napięcie, frustrację czy chorobę.
Uważam, że prawdziwa siła nie polega na ciągłym działaniu, życiu w powinnościach i udowadnianiu swojej wartości. Prawdziwa siła rodzi się wtedy, gdy kobieta potrafi żyć w zgodzie ze sobą, swoim ciałem, emocjami i własną prawdą, bez poczucia winy i bez utraty siebie. Każda z nas jest ważna i zasługuje na spokój, miłość, spełnienie oraz życie, w którym nie musi wybierać między sobą a sukcesem.
Jeśli mogłabyś dać kobietom jedną umiejętność, która pomoże im w samorealizacji lub prowadzeniu biznesu – co by to było?
Gdybym mogła dać kobietom jedną umiejętność pomagającą w samorealizacji i życiu, byłaby to umiejętność słuchania siebie, swoich emocji, intuicji, potrzeb i sygnałów płynących z ciała. Słuchanie siebie daje nam automatycznie odwagę do stawiania granic i mówienia „nie” wtedy, gdy coś jest niezgodne z nami lub odbiera nam spokój i energię.
A jak słuchać siebie? Zachęcam kobiety, aby w trudniejszych momentach zatrzymały się i zadały sobie kilka prostych pytań: „Co się teraz ze mną dzieje?”, „Czego naprawdę w tym momencie potrzebuję?” oraz „Jak mogę dać to sobie sama?”, a potem naprawdę za tym pójść i to sobie dać.
W codziennym biegu łatwo zapominamy, że najważniejszą osobą, którą miałyśmy, mamy i zawsze będziemy mieć przy sobie przez całe życie, jesteśmy my same. Dlatego tak ważne jest, aby traktować siebie z czułością, uważnością i miłością.
Wierzę, że kiedy kobieta zaczyna naprawdę dbać o siebie, słuchać siebie i ufać sobie, wtedy z większą lekkością buduje relacje, podejmuje decyzje i realizuje swoje cele, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.
Jak przewidujesz, że będzie wyglądała Twoja branża w najbliższych 3 latach i jak się na to przygotować?
Myślę, że w najbliższych latach coraz więcej osób będzie szukało prawdziwego, holistycznego podejścia do zdrowia, emocji i dobrostanu. Kobiety są coraz bardziej świadome tego, że ciało, psychika i emocje są ze sobą głęboko połączone, dlatego rośnie potrzeba pracy nie tylko z objawem, ale przede wszystkim z przyczyną trudności. Ogromną wartością stają się dziś autentyczność, uważność oraz indywidualne podejście do człowieka. I właśnie na tym chcę budować swoją dalszą drogę zawodową.
Warto zauważyć, że dostęp do terapii, coachingu i szeroko pojętego wsparcia emocjonalnego staje się coraz bardziej naturalny i potrzebny, co osobiście bardzo mnie cieszy. Kiedy sama byłam dzieckiem, rozmowa o psychologu czy terapii była często tematem tabu i powodem do wstydu. Dziś coraz więcej osób rozumie, jak bardzo potrzebujemy wsparcia – szczególnie w czasach pełnych stresu, pośpiechu, pandemii, wojen i ciągłej presji życia codziennego.
Uważam, że każdy człowiek powinien mieć przestrzeń do rozmowy i wsparcia, mieć swojego terapeutę, psychologa czy coacha. Czasem jedna rozmowa pozwala spojrzeć na życie z innej perspektywy, wrócić do siebie, odzyskać spokój i na nowo zacząć czerpać radość z życia. Sama również korzystam ze wsparcia terapeutów, ponieważ uważam, że jest to niezwykle ważne, szczególnie dla osób pracujących z drugim człowiekiem.
Wierzę, że branża związana ze zdrowiem emocjonalnym i rozwojem będzie się dynamicznie rozwijać, ponieważ dbanie o siebie, własny dobrostan, emocje i umiejętność radzenia sobie ze stresem powinny stać się naturalną częścią codziennego życia, a nawet być wprowadzane do szkół już od najmłodszych lat.
Agnieszka Gałązka specjalizuje się w pracy z psychosomatyką, emocjami oraz odkrywaniem biologicznego sensu objawów i chorób. Łączy terapię holistyczną z coachingiem, wspierając klientki w odzyskiwaniu równowagi, świadomości i głębszego kontaktu ze sobą.
Jeśli właśnie zapragnęłaś dowiedzieć się o niej więcej i skontaktować się z nią – zapraszam Cię do jej przestrzeni na Portalu Ekspertek Czerwonej Szpilki TUTAJ.





