
Plebiscyt Czerwonej Szpilki “Jestem kobietą i sięgam po więcej” – Klaudyna Cichocka-Vlokov
Kasia Gostrowska
29 maja 2025
Przedsiębiorczyni, edukatorka i liderka, która pokazała, że nowoczesny biznes może wyrastać z korzeni wartości, odpowiedzialności i konsekwentnej pracy. Zaczynała od placówki dla piętnaściorga dzieci. Dziś tworzy ogólnopolską sieć przedszkoli, szkoli liderów edukacji w całym kraju, wspiera kobiety w budowaniu swojej przestrzeni i inspiruje biznes, by nie zapominał, po co istnieje.
Jakie są kluczowe czynniki sukcesu, które pozwoliły Twojej firmie utrzymać się na rynku przez wiele lat?
Kluczowym czynnikiem sukcesu, który pozwolił się utrzymać mojej firmie na rynku przez wiele lat, jest na pewno dywersyfikacja. Zaczynałam od punktu przedszkolnego na 15 osób, następnie otworzyłam żłobek, kolejne przedszkola, szkołę, centrum edukacyjne. Kolejnymi moimi produktami są: wspieranie osób, które chcą założyć i prowadzić swoje placówki edukacyjne poprzez audiobooki, e-booki, kursy, zarówno online, jak i stacjonarne, a także konsultacje indywidualne i wizyty studyjne. Stworzyłam też Przestrzeń dla Kobiet, aby inspirować i motywować je do rozwoju. Innymi fundamentalnymi czynnikami są poszerzanie horyzontów, nieustanny networking, analiza rynku, rozwijanie siebie, a także motywowanie mojego zespołu do podwyższania swoich kompetencji i samorozwoju.
Jakie zmiany w branży musiałaś uwzględnić w prowadzeniu swojej firmy?
Przede wszystkim musiałam uspójnić model biznesowy. Wcześniej prowadziłam różnego typu placówki: publiczne, dofinansowane z projektów unijnych, niepubliczne, punkty przedszkolne – więc bardzo pomogło mi uspójnienie mojej działalności, czyli stworzenie jasno określonego modelu biznesowego, ustalenie konkretnej liczby dzieci, którą przyjmujemy, wyróżników moich placówek, a także naszej misji i wizji. Zmianą jest też to, że na początku inwestowałam w zakup lokali, wkładając bardzo dużo środków na ich przystosowanie, co niosło ze sobą obawy, że jeśli je wynajmę, to ktoś może po jakimś czasie nie przedłużyć umowy. Dlatego, chcąc rozwijać się na skalę ogólnopolską, przestałam kupować lokale, a zaczęłam je wynajmować, dzięki czemu moja krajowa sieć może się szybciej rozwijać.
Jak Twoja firma ewoluowała na przestrzeni tych 5 czy 10 lat?
Zaczynałam od małych, lokalnych placówek na 15 dzieci, które otwierałam głównie w województwie dolnośląskim, następnie większe placówki, publiczne i niepubliczne z dofinansowaniem na kilkadziesiąt, czy kilkaset dzieci, a obecnie rozwijam ogólnopolską sieć butikowych placówek, które znajdują się nie tylko we Wrocławiu, ale także w Środzie Śląskiej, Poznaniu, Katowicach i Wadowicach. Dodatkowo mój drugi filar działalności, czyli szkolenie osób z całego kraju na temat zakładania i prowadzenia własnych placówek edukacyjnych, rozszerzył się na duże firmy, którym pomagam otwierać placówki w parkach biznesu, pracuję z biznesem i mówię, jak edukacja od najmłodszych lat jest niezwykle ważna. Rozwinął się też mój trzeci filar, czyli motywowanie i inspirowanie kobiet, a także dzielenie się swoją przedsiębiorczością na różnych konferencjach i prelekcjach w kraju i za granicą.
Jakie decyzje biznesowe były dla Ciebie najtrudniejsze do podjęcia w długoterminowej perspektywie?
Zapewne zmiana mindsetu, aby rozpocząć rozwój swoich placówek na skalę ogólnopolską. Kiedyś chciałam się skupiać tylko na działalności lokalnej, bałam się wyjścia poza moje województwo. Kolejną decyzją była sprzedaż swoich nieruchomości, w których prowadziłam placówki edukacyjne i zmiana modelu – dalej prowadzę w nich swój biznes, ale już jako najemca. Czyli, aby pozyskać większy kapitał na rozwój mojej działalności, musiałam sprzedać zainteresowanym osobom lokale, w których prowadzę swoje placówki i kontynuować ich prowadzenie, ale już w wynajętych lokalach. Kolejną decyzją biznesową, która była dla mnie niezwykle trudna, było delegowanie większości swoich zadań, abym mogła rozwijać sieć na całą Polskę. Ponadto trudne było dla mnie też to, aby rozwój moich placówek opierać na mojej marce osobistej, gdyż wcześniej uważałam, że to jest chwalenie się, że bez sensu jest pokazywanie, co się robi. Pochodzę z małej miejscowości, więc pewne schematy musiałam przezwyciężyć, co nie było łatwe, ale decyzja połączenia mojej marki osobistej z tym, co tworzę, przynosi ogromne efekty partnerskie i networkingowe, a także pomaga nawiązać świetne, owocne i długofalowe współprace.
Jakie strategie pozwoliły Twojej i firmie na utrzymanie konkurencyjności na rynku?
Jeżeli chodzi o sieć moich placówek, to na pewno to, że opracowaliśmy własny model biznesowy, własny program umiejętności miękkich, wprowadziliśmy zajęcia z LEGO Education, dwujęzyczność, naturalne place zabaw, zdrowe odżywianie, regularne podwyższanie kompetencji kadry, a także różne warsztaty dla rodziców oraz holistyczne podejście do każdego dziecka i jego potrzeb, zapewnienie sal do integracji sensorycznej, gabinetów psychologicznych oraz logopedycznych. Jeśli chodzi o mój filar dotyczący pomagania osobom z całej Polski w zakładaniu i prowadzeniu własnych placówek edukacyjnych, to na pewno moja autentyczność oraz nieustanne pokazywanie, z czym ja się mierzę i jak ja to robię – sprawiły, że ludzie mi ufają i chcą, abym ich wspierała na etapie swoich własnych placówek. Dlatego bardzo dobre w naszej strategii było to, że zaczęliśmy dużo mówić i pokazywać, jak to się robi, staraliśmy się pojawić na każdym kanale, jak YouTube, LinkedIn, Instagram, Facebook, prowadzimy przeróżne live’y i bierzemy udział w wielu konferencjach. W moim kolejnym filarze – przedsiębiorczyni, prelegentki, motywatorki – w dużej mierze pomogła strategia polegająca na tym nieustannym powtarzaniu, że edukacja to klucz do świata, że edukacja od najmłodszych lat jest niezwykle istotna, a także moja wytrwałość w uświadamianiu i edukowaniu, dzięki której inni zaczęli się tym tematem interesować i zauważać edukację żłobkowo-przedszkolną, a także jej wpływ na rozwój dzieci, młodzieży i w przyszłości lepszego społeczeństwa.
Jakie wartości i misja Ci przewodzą od początku jej istnienia?
Moja misja wynika z głębokiej wiary, że każdy z nas ma swoje miejsce na ziemi oraz możliwość rozwoju swoich talentów. Kieruję się w życiu wartościami, które są mi niezwykle bliskie, takie jak empatia i pracowitość. Edukacja stała się moją pasją nie tylko ze względów zawodowych, ale również osobistych – chęci zapewnienia najlepszych warunków i bezpiecznego rozwoju moim dzieciom. Tę samą jakość opieki i wychowania oferuję dzieciom w Najprzedszkolu. Wizja to stworzenie bezpiecznej, szczęśliwej przestrzeni, która jest trampoliną do odpowiedzialnej i świadomej dorosłości. Pod naszymi skrzydłami dzieci odważnie odkrywają swoje talenty i możliwości, budują pewność siebie, samodzielność i poczucie własnej wartości