To nie metka, ale skład na metce ubraniowej jest ważny…

26 marzec 2021 | CZERWONA SZPILKA RADZI | 0 komentarzy

Z pewnością  słyszałaś już wielokrotnie pojęcie „slow fashion”, ale czy zastanawiałaś się co pod nim się kryje? Slow fashion to nic innego jak świadome kupowanie, łączące ze sobą jeszcze ideę minimalizmu i ekologii. Idea ta nie oznacza jednak zaprzestania kupowania ciuchów czy innych rzeczy. Slow fashion to swoista filozofia mody i świadome podejście do niej.

Na czym polega slow fashion? W głównej mierze polega na świadomych i rozważnie podejmowanych decyzji zakupowych. Bycie świadomym konsumentem to klucz do sukcesu.

Nikt lepiej o tym nie wie niż Justyna Bruger – stylistka, właściciela marki Bruger oraz sklepu JB Boutique, która dzieli się z nami swoimi przemyśleniami.

To nie metka ani widniejące na niej logo świadczą o jakości czy przyjazności danego produktu, ubrania dla nas, dla naszego ciała czy środowiska, ale jej skład jest ważny i często decydujący.

Podczas mojej pracy jako stylisty, osoby przeprowadzającej metamorfozy czy przedsiębiorcy działającym w branży fashion spotykam się – całe szczęście – coraz częściej ze świadomością Klientek o przyjazności, jakości i składzie materiałów, które zakładamy na co dzień na nasze ciała i najczęściej przebywamy w nich kilka, a nawet kilkanaście godzin dziennie o każdej porze dnia, nocy czy roku.

Coraz częściej kobiety, które mam przyjemność ubierać od razu zadają mi pytanie o materiał / tkaninę z jakiej wykonana jest dana kreacja czy ubranie.

Świadomie wybierają co mają założyć na własne ciało – a nie oszukujmy się – o ciało należy dbać jak najlepiej, nie tylko poprzez odpowiednie zabiegi kosmetyczne czy odpowiednio dobrane kosmetyki lub sposoby odżywiania, ale także należy dbać o nasze ciałom pod kątem materiałów, które na nie zakładamy.

Często jednak też słyszę od Klientek, zazwyczaj tych całkiem nowych, które przychodzą do mnie po poradę czy zakup, że materiały naturalne są cenowo droższe i lepiej zazwyczaj kupić kilka rzeczy “tańszych” może jakościowo gorszych, ale nie szkoda ich później wyrzucić i wymienić po kilku tygodniach na nowe… W ten sposób zataczają pewnego rodzaju błędne koło, które staram się pokazać i rozrysować kobietom, które spotykam na swojej drodze zawodowej i coraz częściej prywatnej.

Staram się wyprowadzić moje Klientki z błędu i pokazuję im, że kupowanie kilku czy kilkunastu rzeczy “bo są tanie” i ich ciągłej wymianie niczemu nie służy.

Co najgorsze zazwyczaj kobiety zdaja sobie sprawę z tego w jaki sposób są te materiały wytwarzane, z czego powstały, jak były farbowane i gdzie były produkowane oraz są świadome tego, że ciągłe kupowanie, wyrzucanie i zaopatrywanie się od nowa szkodzi naszej planecie, o której mówią z pełnym przekonaniem, że o nią dbacie.

Postaram się troszeczeczkę przekonać Was moje drogie Panie, a może i przeczytają to Panowie i uświadomią swoje dziewczyny, żony, koleżanki, mamy czy ciotki o ich błędnym rozumowaniu i postrzeganiu problemu.

Tak jak uczymy się i akceptujemy w większości fakt, że nie należy wyrzucać woreczków foliowych i plastikowych butelek do wody czy lasu, aby uchronić nasze środowisko, tak musimy nauczyć się, że materiał leżący na naszym przysłowiowym “grzbiecie” również powinien być, a nawet musi być chroniony przede wszystkim dla nas samych. Dla nas samych, bo to ciało, nasza skóra ma nam służyć jak najlepiej przez kolejne kilkanaście, kilkadziesiąt lat.

Tak jak stosujemy kremy, serum czy zabiegi, które pomagają nam zachować jak najdłużej zdrowe i piękne ciało, tak kolejnym ważnym etapem jest dalsza ochrona i wspieranie tego ciała poprzez ubieranie odpowiednich tkanin, aby temu pięknemu i zadbanemu ciału/skórze nie szkodzić.

Nasza skóra reaguje nie tylko na sam skład danego materiału, ale i na sposób jego barwienia (na to bardzo rzadko zwraca się uwagę) jak i na środki chemiczne, które wspierały ten cały proces i wpłynęły na jego strukturę. Nasza skóra jest tak samo wrażliwa na zdobienia, szwy – sposób ich prowadzenia, wykonania czy dopasowania.

Musimy zwracać uwagę na to, że tkanina, która mamy założyć powinna być przewiewna (nie powinniśmy się kisić w naszych ubraniach), powinna nam zapewnić odpowiednie wchłanianie wilgoci, zapełnić odpowiednie ciepło, ale być miękka i przyjemna podczas codziennego noszenia, a nie powodować np. otarcia.

Materiałem najbardziej znanym, lubianym, przyjaznym i przystępnym cenowo jest bawełna i to właśnie na metce chcemy zobaczyć napis 100% cotton / 100% bawełna.

Ale są i inne materiały, przyjazne dla naszej skory czy środowiska. Mam na myśli tutaj na przykład len, jedwab czy włókno konopi, ale idźmy małymi kroczkami i wyjaśnijmy sobie poszczególne materiały.

Bawełna organiczna lub znana również jako bawełna ekologiczna

Bawełna organiczna jest alternatywą dla znanej nam tradycyjnej bawełny (której produkcja wymaga dużej ilości środków chemicznych i jest szkodliwa dla środowiska naturalnego). Kupując odzież z ekologicznej bawełny mamy gwarancję, że jej produkcja odbyła się z poszanowaniem dla naszego środowiska, ale i  zdrowia ludzi biorących w niej udział.

Bawełna organiczna zbierana jest ręcznie, w procesie barwienia nie używa się chemicznych barwników. Ubrania wykonane z bawełny organicznej są polecane alergikom oraz osobom z wrażliwą skórą.

Bawełna Fairtrade

Ta bawełna daje nam gwarancję i informacje, że producenci spełnili takie warunki jak:

  • zakaz pracy przymusowej,
  • niezatrudnianie dzieci,
  • czy równe traktowanie kobiet i mężczyzn.

Dodatkowo bawełna z certyfikatem Fairtrade, jest bardziej przyjazna środowisku, ponieważ od producentów wymaga się przestrzegania norm środowiskowych oraz ograniczania środków chemicznych.

Włókna konopi (HEMP)

Od wieków były używane w przemyśle odzieżowym.  Konopie dzięki niewielkim wymaganiom uprawnym oraz odporności, są jedną z najbardziej przyjaznych środowisku roślin wykorzystywanych w przemyśle.

Rośliny te nie wymagają zastosowania pestycydów i nie potrzebują zbyt dużej ilości wody. Ubrania z włókien konopi są bardzo wytrzymałe, lekkie i co ważne są miłe dla naszej skóry. Bardzo powoli wchłaniają zapachy, również te związane z naszym ciałem. Dodatkową i ważną zaletą odzieży wykonanej z konopi, jest wyższa niż w przypadku innych materiałów ochrona przed szkodliwym działaniem promieni UV.

Znany, lubiany i doceniany jedwab

Jedwab jest jest włóknem pochodzenia czysto zwierzęcego, a uzyskuje się go z kokonu hodowanych w tym celu jedwabników. Do produkcji jedwabiu nie używa się niebezpiecznych środków chemicznych.

Najbardziej wartościowy jest surowy jedwab, czyli tkanina w naturalnej postaci, niepoddana żadnej obróbce. Ubrania wykonane z jedwabiu są niezwykle miłe w dotyku i przyjazne dla naszej skóry.

Len

Len jest najstarszym włóknem naturalnym znanym człowiekowi. Może jako ciekawostka dla niektórych z Was – len wykorzystywano już w starożytnym Egipcie, do wyrobu płótna, szat oraz w procesie mumifikowania. Włókna lniane są 2-3 razy bardziej wytrzymałe niż bawełna. Proces uprawy lnu jest równie nieszkodliwy jak w przypadku bawełny organicznej, przy czym dodatkowo pochlania mniej wody. Do zalet tkanin lnianych niewątpliwie należy zaliczyć działanie antyalergiczne i antybakteryjne oraz przewiewność i wysoki komfort użytkowania.

Nie zapominajmy jednak o wełnie

Która nie tylko jest naturalna i zdrowa dla naszego ciała, ale jest również produkowana „humanitarnie”. Coraz częściej widzimy na metkach czy reklamach kolekcji, że wełna została wyprodukowana metoda NO MULESING, czyli wełna pozyskiwana jest w humanitarny sposób z poszanowaniem uczuć zwierząt z hodowli, gdzie nie stosuje się okrutnej dla owiec metody Mulesing i zwracają uwaga na oddziaływanie na środowisko. Poza tym teraz przede tego typu muszą posiadać najwyższej klasy światowe certyfikaty jak Global Organic GTextile Standard (GOTS) i Responsible Wool Standard (RWS).

 

 

Justyna Bruger

Justyna Bruger

Stylista, właściciela marki Bruger oraz przedsiębiorca. Właścicielka sklepu JB Boutique.

Od kilku lat mieszkająca w Niemczech i promująca przede wszystkim polskie kolekcje, ale te zdrowe i przyjazne materiały dla naszego ciała i skóry.

O CZERWONEJ SZPILCE

Kobieta w czerwonych szpilkach jest, charyzmatyczna, ambitna i odważna w realizacji celów, a jednocześnie dumna ze swojej kobiecości. Codziennie przekracza swoje możliwości i chce być najlepszą wersją siebie. Chcemy, aby takich kobiet było jak najwięcej. Dlatego właśnie powstała Czerwona Szpilka – wyjątkowa społeczność, w której kobiety  mogą wspierać się w rozwoju zawodowym i osobistym.

SZPILKOWY NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z działaniami Czerwonej Szpilki! Zapisując się do newslettera otrzymasz od nas darmowego e-booka: „30 pomysłów na posty – Facebook/ Instagram”.

Kategorie

Podobne wpisy

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *