Edyta Olszewska-Krzysiek

Instruktorka rekreacji ruchowej (joga twarzy)

POZNAJMY SIĘ:

Edyta Olszewska-Krzysiek

Właścicielka
Twarzyoga

+48 512 305 002

kontakt@twarzyoga.com

MOJE PROFILE:     

Przed czterdziestką jej życie powiedziało „sprawdzam”. Po niemałych turbulencjach, kiedy już Edyta przyswoiła nową rzeczywistość i ułożyła życie pod nią, postanowiła poszukać siebie. Tak narodziła się fascynacja masażem twarzy.

W 2004 roku Edyta poznała swojego męża. Stawiał wtedy pierwsze kroki w projektowaniu, a ona namówiła go do założenia firmy. I tak zaczęła się ich wspólna droga zawodowa związana z projektowaniem. On projektuje i zdobywa zlecenia, a ona zajmuje się organizacją pracy, pilnuje rozkładu jazdy strategicznie ułożonego przez męża i dba o finał, kiedy dokumentacja ma już ostatecznie trafić do opieczętowania przez rzeczoznawcę. Wykonują projekty dla lokali pod działalność gospodarczą, wymagających m.in. odbioru przez sanepid (np. branża beauty, hotelarska, gastronomiczna, medyczna, przemysłowa, handlowa, produkcyjna).

W sierpniu 2021 roku została powołana spółka, na której czele Edyta stanęła jako prezes zarządu. Częściowo na spółkę zostały przeniesione zlecenia projektowe, ale głównie Edyta skupia się tutaj na działaniu w obszarze, który stworzyła i zawodowo zajmuje się nim od kwietnia 2021 roku. Jest to obszar beauty – joga twarzy i automasaż. Edyta jest certyfikowaną trenerką jogi twarzy i absolwentką seminarium japońskiego masażu twarzy Kobido. Może wykonywać masaż twarzy drugiej osobie. Tworzy także autorskie programy automasażu twarzy w odpowiedzi na reakcje swoich klientek na materiały, którymi się dzieli w sieci. Nagrała kurs online „Twój masaż twarzy” oraz videobook „Gładka twarz PRO” i teraz wie, kiedy rozmawia z użytkowniczkami videobooka, że tu nie chodzi tylko o, jak się okazuje, wygładzanie twarzy, choć to przyjemny efekt uboczny przy systematycznym działaniu.

Przyszedł jednak taki czas przed 40, kiedy życie mocno ich poturbowało. Kiedy już Edyta przyswoiła nową rzeczywistość i ułożyła życie pod nią, postanowiła poszukać siebie. Wtedy pierwsze, co przyszło jej do głowy, to było poprawienie wyglądu twarzy. W tamtym czasie nie miała możliwości umówienia się na serię zabiegów kosmetycznych – gdyby miała, to nie trafiłaby na jogę twarzy – czyli tak miało być. Tym bardziej, że kiedy zaczęła masować twarz i ćwiczyć mięśnie twarzy, to odkryła coś, co szalenie pozytywnie ją zaskoczyło. Ten masaż twarzy, który robiła sobie, słuchając jednocześnie kojącej muzyki, spowodował, że zaczęła to traktować jako uzupełniającą terapię. Co to było za odkrycie! W czasie masażu, kiedy skupiasz się na prawidłowej sekwencji ruchów, z czasem pozbywasz się myśli… każdych. Jesteś tu i teraz ze sobą. To stało się największą wartością dla niej w tamtym czasie, a wygładzone zmarszczki to był – tylko i aż – przyjemny efekt uboczny.

Masaż twarzy to taki indywidualny rytuał. Jedni praktykują go w taki właśnie sposób, a inni zupełnie inaczej: przy ulubionej muzyce niekoniecznie wyciszającej, podczas oglądania tv czy live’ów, w wannie podczas kąpieli – wiele jest sposobów. Edyta wie, bo dostaje wiadomości, że to fajny czas, który daje w perspektywie efekty, ale już po pierwszym masażu czujesz, że twoja twarz żyje. Mówi, że kocha to uczucie w trakcie i zaraz po, te endorfiny na twarzy, taki czas dla siebie, ze sobą, z totalnie luźną od złych myśli głową. Nawet jeśli te niechciane myśli wracają, z czasem potrafisz je eliminować i skupiać się na tu i teraz. Piękne to!

Wracając do początku jej drogi zawodowej, to w zasadzie Edyta zawsze pracowała w sprzedaży. Na studiach, żeby zarobić na własne wydatki i przyjemności, wyszukiwała weekendowe akcje w centrach handlowych jako hostessa w promowaniu produktów, sporo godzin spędziła w call center, sprzedając na przykład wielką encyklopedię ze wszystkimi informacjami ze świata. Pracowała przez krótką chwilę w jednej z firm oferujących montaż alarmów w domu, potem w firmie handlującej stalą, kolejno – w sprzedającej komputery.

Turbulencje życiowe pchnęły ją w rozwój osobisty i jest za ten proces wdzięczna. W 2019 roku ukończyła roczny pakiet szkoleń „RBC Master Business Training”. Przeszła wszystkie poziomy Structogramu (Klucz do poznania siebie, Klucz do poznania drugiego człowieka, Klucz do poznania klienta, Klucz do przywództwa i budowania zespołu). Poznała swoje talenty Gallupa i talenty duchowe i to spowodowało, że potrafi osadzić siebie tutaj na tym świecie, a to dla niej ogromny sukces. Odnaleźć swoje „BYĆ”. Osobiste osiągnięcie, bardzo dla niej ważne, to zapanowanie nad nową rzeczywistością, która pojawiła się kilka lat temu w jej rodzinie. Zrobiła to (mimo potknięć) po mistrzowsku – choć przy ogromnym wydatku energetycznym i fizycznym.

Jej misja jako trenerki jogi twarzy i automasażu to pokazanie, że odkrywanie endorfin na twarzy to przyjemne uczucie, dzięki któremu jeszcze częściej zaczynasz się uśmiechać do siebie w lustrze, kiedy widzisz, jak promieniejesz. Dbanie o przepływ dobrej, wspierającej energii. Sprawienie, że każdego dnia, kiedy spoglądasz w lustro, rozkochujesz się w sobie na nowo. Natomiast misja firmy projektowej to stworzenie dla klienta najbardziej ergonomicznej przestrzeni do jego profilu działalności, tak żeby jego zespół, on sam i klienci czuli, że wszystko jest we właściwym miejscu, dbając przy tym o wykonanie projektu zgodnego z obowiązującymi przepisami.

Młodszej sobie Edyta poradziłaby: „Stawiaj pierwsze kroki z wiarą we własne możliwości i odwagą, bo czas upłynie szybko. Wyrażaj siebie, nie chowaj się za innymi. Idź śmiało do przodu”.

W biznesie nasza klubowiczka ceni obustronne poczucie sukcesu. Partnerstwo i wzajemny szacunek. W życiu natomiast bardzo stawia na człowieka i szacunek do niego. „Każdy z nas jest inny. Patrzmy na to, jak chcielibyśmy być traktowani przez innych, i sami bądźmy takimi ludźmi. Jeżeli jest nam nie po drodze, nie ma sensu próbować na siłę, bo to zaburza wymianę dobrej energii” – dodaje.

Ponadto Edyta angażuje się w to, co robi. Jest elastyczna i nie trzyma się kurczowo tego, co z obserwacji wskazuje, że już jej nie służy. Ma momenty, w których silnie odczuwa intencje innych.

Jej hobby to taniec. Podkreśla, że taniec sensualny jest piękny i zmysłowy. Choć poszaleć na parkiecie też lubi. Ponadto jej pasją stała się joga twarzy. Wciąż próbuje i testuje nowe sekwencje. Bardzo lubi ten czas. Cyklicznie wraca do biegania, ale nie maratonów. Biegania we własnym tempie. Ma wtedy czas na słuchanie książek, podcastów, dobrej muzyki.

Chce odkrywać świat przez podróżowanie i kolekcjonować w sercu każde dobre wspomnienie. Ma jeszcze jedno najskrytsze marzenie, które wysłała do wszechświata podczas zdmuchiwania urodzinowej świeczki. Marzenie, które na razie pozostanie w jej myślach.

Wolny czas spędza najpierw z rodziną, która jest dla niej ogromną wartością – dlatego ją pielęgnuje. Mają swoje rodzinne przyzwyczajenia, na przykład są to weekendowe śniadania, które trwają 3–4 godziny. Uwielbiają ten czas spędzony na rozmowach, planach, opowiadaniach. Edyta eksploruje ten czas maksymalnie. Ponadto uwielbiają wędrować: pakują plecak i ruszają w górskie trasy – niekoniecznie wysokie. Najważniejszy jest ten wspólny czas.

Poza czasem z rodziną wolne chwile Edyta wykorzystuje na testowanie sekwencji masażowych. Spora lista się ich uzbierała. Mówi, że uwielbia ten czas, ponieważ jest bardzo odkrywczy. Czasem lubi też pobyć sama i pomilczeć. Po prostu.

Masz pytanie? Chcesz, aby Edyta Olszewska-Krzysiek podzieliła się swoją ekspercką wiedzą na najbliższym spotkaniu klubowym? Napisz do nas i powiedz nam o swoich pomysłach na współpracę z Edytą!

Dołączenie do Klubu będzie Twoją najlepszą inwestycją, która przyczyni się do wzniesienia Twojego biznesu na wyższy poziom. Każda z nas kobiet, które pragną zostawić swój ślad na tym świecie, chcą więcej i lepiej. Więcej klientów, lepszy komfort życia, rozwijającą się firmę. Aby to uczynić potrzeba wioski kobiet, które będą stały za nią murem i wskażą właściwy kierunek.
Tym właśnie jest Klub Czerwonej Szpilki.

NAPISZ DO NAS, aby poznać szczegóły Twojego udziału w Klubie.