„Negatywne” emocje nie istnieją

24 Maj 2021 | CZERWONA SZPILKA RADZI | 0 komentarzy

Często spotykamy się ze stwierdzeniem „odczuwania negatywnych emocji”. Potocznie większość osób używa tego sformułowania, gdy wydarzy się coś niepożądanego, czuje się przytłoczona, coś pójdzie nie po ich myśli. Prawda dotycząca emocji została jednak w pewien sposób uproszczona, a ich postrzeganie uległo podziałowi na te „dobre„ i te „złe”. Jest to jednak mit.

Każda z emocji jest człowiekowi potrzebna. Każda jest istotna. I co najważniejsze – każda z emocji przynosi człowiekowi korzyść. Prześledźmy to, skupiając się na pięciu podstawowych emocjach wyszczególnionych przez Paula Ekmana – psychologa i pioniera w dziedzinie badań nad ekspresją emocji i ich ruchowo-mimicznym wyrazem.

RADOŚĆ – to emocja, do której odczuwania dąży zdecydowana większość z nas, mimo że bodziec ją wywołujący dla każdego może być czymś odmiennym. Daje nam poczucie spełnienia, satysfakcji. Oferuje jednocześnie wewnętrzny spokój i mobilizuje do dalszego działania. Sprzyja integracji, uspołecznianiu. Dążymy do jej odczuwania, ponieważ to właśnie ta emocja kojarzy się nam w sposób przyjemny. Któż nie chciałby odczuwać jej nieustannie? Nie powinniśmy jednak zaniedbywać świadomego przeżywania pozostałych emocji.

SMUTEK – jest to jedna z emocji kojarzonych przez ludzi go przezywających jako negatywna. Nic bardziej mylnego. Smutek ma za zadanie pozwolić Ci na tak zwane „katharsis”, uwolnienie i oczyszczenie się z tego, co aktualnie przeżywasz, kumulujesz, a co sprawia Ci ból i cierpienie. Mimo że postrzegasz go jako coś przykrego, jego finalnym zadaniem jest przynieść Ci ulgę i ukojenie poprzez wylanie z siebie tego, co odczuwasz (łzy jako reakcja fizjologiczna niewątpliwie w tym pomagają).

STRACH – również jest emocją postrzeganą (może poza fanami horrorów i sympatyków Halloween 😉 ) negatywnie. Jednak to dzięki niej nasz gatunek przetrwał i może się rozwijać. Wyobraź sobie naszych prehistorycznych przodków, którzy nie odczuwając strachu podchodzą do groźnych zwierząt, zamiast podjąć ucieczkę, by przeżyć. Zbyt odległy przykład? Zapewne zdarzyła Ci się sytuacja późnego powrotu do domu. Na zewnątrz panuje mrok, a Ty masz do wyboru 2 drogi. Krótszą przez ciemne zaułki oraz nieco dłuższą, jednak bezpieczniejszą, lepiej oświetloną drogę. To właśnie emocja, jaką jest strach, daje sygnał – „UWAŻAJ”. Czasami poprzez tzw. ciarki na plecach czy nieprzyjemne uczucie „gdzieś tam w środku” decydujemy się na bezpieczniejszą opcję. Strach jest zatem naszym sprzymierzeńcem. Ostrzega nas i chroni. Uruchamia mechanizm: „walcz lub uciekaj.

ZŁOŚĆ – to emocja, której wiele osób nie chce przeżywać. Mało tego, najczęściej nie tolerujemy jej u innych. Dlaczego zatem ma być nam potrzebna i działać na korzyść człowieka? To właśnie ona pozwala Ci poznać swoje granice. Granice tego, co jesteś w stanie akceptować, tego, na co się godzisz. Czujesz złość, gdy ktoś notorycznie, bez wyraźnego powodu spóźnia się na spotkania? Wpadasz w gniew, gdy ktoś mówi nieprawdę na twój temat? Odczuwana złość uświadamia, co jest dla Ciebie oznaką braku szacunku. Oczywiście reakcja w postaci zachowań agresywnych nigdy nie będzie adekwatnym wytłumaczeniem. Jednak samo pojawienie się emocji, ma na celu uświadomienie nam faktów o nas samych.

WSTRĘT – odczuwanie tej emocji, praktycznie każdej osobie kojarzy się z nieprzyjemnymi doświadczeniami. Jednak i ona ma silnie uwarunkowany ewolucyjnie cel. Wstręt ma za zadanie niesygnalizowania, czy coś jest dla nas dobre i bezpieczne czy też nie. Wzmaga czujność. Naszych przodków chronić mógł, ostrzegając ich przed spożyciem szkodliwych, a nawet trujących substancji. Do dziś pomaga nam on rozpoznać, co lubimy, a co jest dla nas i naszego organizmu nieodpowiednie. Na emocje, jaką jest wstręt, możemy również spojrzeć z perspektywy nie tylko rzeczowej/materialnej, ale również odnoszącej się do zachowań. Często zdarza się słyszeć słowa: ”brzydzę się przemocą, kradzieżą” i innymi zachowaniami, na które patrzymy z dezaprobatą. W takim spojrzeniu wstręt pomaga Ci określić hierarchię wartości, tego co jest dla Ciebie w życiu ważne i jakimi zasadami moralnymi się kierujesz.

Jak zapewne widzisz, każda z emocji ma swój ukryty cel i przeznaczenie. Dlaczego zatem najczęściej nie potrafimy tego dostrzec? Istotną rolę odgrywa tu czynnik sytuacyjny oraz więzi, które łączą nas z ludźmi. Nasza sympatia bądź przeciwnie – antypatia w kierunku drugiego człowieka i sytuacja, w jakiej się znajdujemy, często jest na tyle silna, ze nie sprzyja temu, by spojrzeć na nią nieco obiektywniej i chłodniej. Czasem jednak warto zrobić tzw. „klatkę stop”. Zatrzymać się i przeanalizować to, co czujemy. Zadać sobie pytania:

→  Dlaczego właśnie tak się czuję?

→  Jak to odbieram?

→ I jak w sposób najlepszy dla siebie, a nie krzywdzący innych, mogę poradzić sobie z tymi emocjami?

Wierz nam, jest to możliwe do wypracowania, a świadomość samego siebie jest niezwykle satysfakcjonująca.

 

O CZERWONEJ SZPILCE

Kobieta w czerwonych szpilkach jest, charyzmatyczna, ambitna i odważna w realizacji celów, a jednocześnie dumna ze swojej kobiecości. Codziennie przekracza swoje możliwości i chce być najlepszą wersją siebie. Chcemy, aby takich kobiet było jak najwięcej. Dlatego właśnie powstała Czerwona Szpilka – wyjątkowa społeczność, w której kobiety  mogą wspierać się w rozwoju zawodowym i osobistym.

SZPILKOWY NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z działaniami Czerwonej Szpilki! Zapisując się do newslettera otrzymasz od nas darmowego e-booka: „30 pomysłów na posty – Facebook/ Instagram”.

Kategorie

Podobne wpisy

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *