Ile razy miałaś świetny, potencjalnie dochodowy pomysł, którego… nigdy nie zrealizowałaś? Ile razy zapaliłaś się do jakiegoś projektu tylko po to, żeby zaraz go porzucić? Ile razy nie miałaś zielonego pojęcia od czego zacząć i co robić, żeby osiągnąć swój cel? Jeśli właśnie łapiesz się za głowę – spokojnie. Po prostu potrzebujesz krótkich korepetycji z zarządzania projektami.

Chciałabym, żebyś wybrała sobie teraz jeden projekt, którego realizację ciągle odkładasz na później. Może być to coś dużego – jak na przykład założenie własnej firmy, albo wręcz przeciwnie, coś małego – jak schudnięcie 5 kilo. Przygotuj też notatnik, długopis i kolorowe karteczki samoprzylepne.

Zanim zaczniemy, potrzebujesz czegoś jeszcze. Być może wyda Ci się to dziwne w kontekście zarządzania projektami, ale… potrzebujesz zaufać swojej intuicji. My, kobiety, często „czujemy w kościach”, czy dane zadanie jest zgodne z naszym systemem wartości i oczekiwaniami – szybciej niż o tym świadomie pomyślimy. Dlatego słuchaj tego wewnętrznego głosu, traktując go jako swój kompas w drodze do celu.

Zaczynaj z wizją końca

Żeby dobrze zaprojektować ścieżkę, która poprowadzi Cię do realizacji danego przedsięwzięcia (przypominam – nieważne jak dużego lub małego), musisz sobie wyobrazić szczyt – czyli cel projektu. Jaki ma być efekt Twoich działań? Określ go bardzo precyzyjnie, tworząc jasną wizję.

Przykład 1: celem projektu jest stworzenie ebooka, który ma 30 stron tekstu, ilustracje oraz okładkę.

Przykład 2: celem projektu jest osiągnięcie i utrzymanie wagi 60 kilogramów.

Przykład 3: celem projektu jest napisanie pracy magisterskiej zgodnej z wytycznymi i wskazówkami promotora.

Cofaj się… do przodu

Teraz, kiedy znasz już efekt docelowy, wykonuj małe kroczki do tyłu. Co to znaczy? Zastanów się, co się musi wydarzyć, żeby osiągnąć zamierzony rezultat. Zobacz, jak to działa na jednym z poprzednich przykładów.

Żeby powstał Twój wymarzony ebook, najpierw powinnaś mieć gotową treść, zaprojektowane grafiki oraz okładkę – bo tak właśnie założyłaś. Zapisz sobie te tzw. kroki milowe. Teraz pora na kolejną serię pytań „co musi się wydarzyć, żeby”. A więc żeby napisać 30 stron, trzeba napisać jedną stronę, potem drugą, trzecią i kolejne. Żeby jednak napisać cokolwiek, trzeba zrobić konspekt. Żeby zrobić konspekt, trzeba zebrać źródła, a żeby zebrać źródła – należy określić zakres tematyczny.

Tym prostym sposobem dotarłaś do startu! Zapisz wszystkie kroki, które poprowadzą Cię od rezultatu do punktu, w jakim jesteś dzisiaj. Samodzielnie zaprojektujesz swoją ścieżkę działania, bazując na własnej wiedzy, doświadczeniu i wspomnianej już intuicji. Krok zapisany jako ostatni będzie pierwszą rzeczą do zrobienia.

W trakcie tego procesu zadawaj sobie pytania pomocnicze, takie jak:

  • jakich zasobów fizycznych (przedmiotów, pieniędzy) potrzebuję, żeby zrealizować ten krok?
  • jakiej wiedzy potrzebuję?
  • kto jest mi potrzebny?

Do każdej odpowiedzi dopisz oczywiście, jak ją osiągniesz – to następne etapy na Twojej liście.

Wskazówka: każdy krok, który ustalisz, zapisz na osobnej kartce samoprzylepnej. Świetnym rozwiązaniem są też karteczki elektrostatyczne, które umieścisz na każdej płaskiej powierzchni, np. na ścianie, lodówce czy oknie. Możesz je sobie układać w odpowiedniej kolejności, następnie zrealizowane tematy „ściągać” czy w razie potrzeby dodawać kolejne zadania. To tzw. myślenie wizualne, dzięki któremu realizacja projektów staje się łatwiejsza… i bardziej kolorowa.

Wejdź w szczegóły

Przyszła pora na szczegółowe zaplanowanie procesu realizacji Twojego projektu. Brzmi złowrogo? Bez obaw – największa praca koncepcyjna już za Tobą. Masz już projekt, teraz czas na stworzenie jego konkretnego szkieletu.

Masz rozpisane wszystkie kroki? Super. Twoim zadaniem będzie zanotowanie dla każdego zadania:

  • ile godzin szacunkowo Ci zajmie,
  • jaki jest priorytet w danym działaniu,
  • co może pójść nie tak i jak wtedy będziesz postępować,
  • jaki jest deadline (w oparciu o Twoje szacunki).

I tu uwaga: gdy planujesz finalny czas realizacji danego etapu, dolicz sobie odpowiedni zapas. Uwierz, że wolisz miło się zaskoczyć, kończąc działanie wcześniej, niż w panice próbować nadgonić.

Teraz ustalenie terminu zamknięcia projektu nie powinno być trudne. Oczywiście, czasami termin ten jest narzucony z góry poprzez zewnętrzne okoliczności (np. termin oddania pracy magisterskiej), ale jeśli nie – łatwo określisz go na podstawie swoich notatek.

Działaj!

Wiesz już dokładnie co robić krok po kroku, kiedy to robić i po co. Nie pozostaje Ci nic innego, jak wziąć się do roboty. Na koniec mam dla Ciebie jeszcze kilka ogólnych wskazówek, które mogą Ci się przydać.

  • Przez kreatywny proces planowania projektu przejdź „analogowo” – czyli pisząc na papierze. Wyzwala to twórczą energię, której nie uzyskasz, planując w jakiejkolwiek aplikacji. Dopiero wyznaczone już zadania warto przenieść sobie do wybranego narzędzia online (kalendarza Google, Trello, Asany – to jedne z bardziej popularnych).
  • Płyń z nurtem. Czasami w trakcie realizacji coś się zmienia, pojawiają się nowe rozwiązania. Nie trzymaj się wtedy sztywno planu, tylko zastanów się, jak dostosować go do nowych okoliczności.
  • Zanim zaczniesz działać, możesz wypisać sobie wszystkie obawy związane z realizacją danego projektu. Czasami boisz się, że utopisz czas, energię, pieniądze, boisz się porażki, boisz się co powiedzą inni, jak zareaguje rodzina, jak zmieni się Twoje życie… Nie spychaj tych obaw w nieświadomość. Zanotuj je i zastanów się, co by było gdyby. A dla równowagi zapisz też pozytywne aspekty działania – nawet te pozornie nieprawdopodobne.
  • Jeśli chcesz osiągnąć 100% motywacji do działania nawet wtedy, gdy wcale nie będzie Ci się chciało działać, odpowiedź sobie (oczywiście również na piśmie) na te pytania: dlaczego chcę poświęcić temu pomysłowi dziesiątki godzin mojego życia? dlaczego ta wizja zakiełkowała w mojej głowie? jakie swoje potrzeby i marzenia zaspokoję, realizując ten projekt? Do odpowiedzi zaglądaj codziennie – zwłaszcza w chwilach zwątpienia.

Autor: Magdalena Szewczuk | CEO Czerwonej Szpilki

Magdalena Szewczuk

Magdalena Szewczuk

CEO Czerwonej Szpilki

Od 2002 roku pracuję z kobietami i dla kobiet. Zaczynałam jako konsultantka kosmetyczna, a dziś z dumą przedstawiam się jako Diamentowy Dyrektor Generalny Betterware oraz CEO Czerwonej Szpilki.

W trakcie mojej dotychczasowej kariery nauczyłam się, że najlepsze efekty przynosi działanie z pasją. Dlatego na co dzień inspiruję i zachęcam kobiety do spełniania marzeń – właśnie to daje mi najwięcej satysfakcji. Pomagam im budować pewność siebie, rozwijać kreatywność i realizować własny potencjał, a wszystko po to, by mogły żyć pełnią życia. Organizuję wydarzenia dla kobiet, buduje Klub kobiet przedsiębiorczych. Cały czas również szukam kobiet, które chcą od życia czegoś więcej. Szukają możliwości,są otwarte i gotowe podjąć zupełnie nowe działania.

https://www.facebook.com/groups/czerwonaszpilka/

https://www.instagram.com/magdalenaszewczuk/

Zaciekawił Cię ten artykuł?
Nie przegap kolejnego!

Dodaj swój adres email do naszej listy mailingowej, aby raz w miesiącu dostawać powiadomienia o najpoczytniejszych artykułach, jakie pojawiły się na naszym blogu 🙂