Kobiety i ich biznesy | Hania Durbajło-Grądziel

29 wrz. 2020 | KOBIETY I ICH BIZNESY | 3 Komentarze

Dzisiaj w wywiadzie dla Czerwonej Szpilki – kobieta ambitna, niezwykle przedsiębiorcza i szczera. Hania Durbjło-Grądziel jest konkretną, skrupulatną liderką, u której uśmiech nie schodzi z twarzy. Jest właścicielką firmy LexMedica – Ośrodek Badań Klinicznych, a od dwóch lat razem z mężem prowadzi wspólny biznes o nazwie „CICHA STRUGA” w CHOCIESZOWIE  k.POLANICY ZDRÓJ”.  To zdecydowanie kobieta, która każdego dnia śmiało sięga po więcej. 

Haniu, jesteś przedsiębiorcą od 19-go roku życia. Jak to się zaczęło?

 W trakcie studiów zmarł mój tato i żeby się utrzymać, pojechałam do Stanów, do pracy. Zarobiłam pieniądze i mogłyśmy z mamą otworzyć sklep. Prowadziłyśmy go przez ponad 10 lat.

Masz 10-letnie doświadczenie w korporacji – czym się zajmowałaś?

 Pracowałam w sprzedaży, w firmie farmaceutycznej. Z perspektywy czasu widzę, że była to wielka szkoła życia, sprzedaży, nawiązywania kontaktów, rozwiązywania problemów, samodzielności, dyscypliny i cierpliwości.

Od wielu lat jesteś właścicielką firmy LexMedica – dlaczego akurat branża badań klinicznych?

W trakcie pracy w firmie farmaceutycznej chciałam coś zmienić w swoim życiu zawodowym. Zaczęłam sie szkolić z monitorowania badań klinicznych i dostałam propozycje współpracy z jednym z obecnych moich partnerów biznesowych, do prowadzenia badania klinicznego. Pierwszy projekt zrobiłam jako koordynator badań. Kolejne już na bazie własnej firmy. Przypadek- nie sadzę. Po prostu zaczęłam kierować swoim życiem, na bazie tego, co miałam.

Do kogo skierowana jest Twoja oferta?

 Do osób chorych na choroby przewlekłe, głównie immunologiczne, chcące polepszyć swój komfort życia, dzięki nowoczesnym terapiom i uczestnictwie w badaniu klinicznym.

Dodatkowo prowadzisz z mężem wspólny biznes o nazwie: „Cicha Struga” – skąd wziął się pomysł na luksusowe domki letniskowe?

One nie są letniskowe, tylko całoroczne. Sami  (ja i mój mąż) bardzo lubimy spędzać czas w tego rodzaju obiektach, unikamy raczej hoteli. Na Dolnym Śląsku tego typu miejsc, o przyzwoitych warunkach jest mało. Chcąc też wyprowadzić sie z Wrocławia, myśleliśmy o tym, aby obok miejsca zamieszkania, prowadzić również firmę. Pomysłów nam nie brakowało, śmialiśmy się, że jak byśmy chcieli je wszystkie zrealizować, nie starczyłoby nam życia.

Najbardziej spodobał nam się pomysł zbudowania białych domków z pięknym tarasem, na słonecznym zboczu, w okolicy lasu. Pomysł pojawił się 6 lat temu, a w tym roku rozpoczęliśmy działalność i przeprowadzamy się na wieś. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że dopięliśmy swego, choć 6 lat temu pomysł wydawał się być mało realny. A jednak 🙂  

Dlaczego Wasze domki są wyjątkowe?  

Dla kogoś, kto chce:

  • odpocząć w pięknych okolicznościach przyrody,
  • zaznać ciszy,
  • posłuchać śpiewu ptaków,
  • pooglądać przez okna pasące się sarny,
  • poprzytulać się do brzozy,
  • poczuć pozytywną energię,
  • w chłodny dzień zapalić w kominku, otulić się kocem, przy ciepłej herbacie lub lampce wina

to będzie wyjątkowe miejsce.

Można wynająć u Was domek przez cały rok?

Oczywiście! Domki są drewniane, całoroczne, z kominkiem.

A co powiesz o okolicy?

Góry Sowie, Szczeliniec, Polanica Zdrój, Zieleniec, Duszniki Zdrój, Błędne skały, Kudowa, Kłodzko, Aderszpach – dla osób z Dolnego Śląska nie trzeba tych okolic reklamować. A jeśli kto tu nie był, jak mówią nasi klienci, zakochuje się od razu. Nikt się tu nie będzie nudził – zarówno osoby lubiące aktywny wypoczynek (góry, spływy kajakowe, rowery, lasy, skałki), jak i lubiące wypocząć na polanie, z dala od ludzi. Dla dzieci również jest mnóstwo atrakcji. Zapraszamy każdego!

Działasz w tak wielu różnych obszarach – jak Ty to robisz?

Zaczynam od planowania i realizuję swoje plany małymi kroczkami. To prawda, jestem zorganizowana, ale podobnie jak większość mam, które oprócz pracy maja dwójkę dzieci, zakupy, zajęcia dodatkowe swoich dzieciaków i  też dają radę. Ja wydłużam dobę – wstaje o 5 rano, wykorzystuję wiele miejsc do pracy: korki, czekanie w kolejce. Używam dyktafonu do pisania, staram się nie oglądać telewizji – ponieważ jest to pożeracz czasu. Zwracam uwagę na to, jak wykorzystuję każdą minutę. 

A jak udaje Ci się pogodzić tak wiele ról?

   Po prostu planuję 🙂

Mogłabyś zdradzić Twój przepis na sukces kobietom, które stoją w miejscu i nie mają odwagi, aby otworzyć swój biznes?

 Dziewczyny, zacznijcie myśleć o sobie i o tym, czego tak na prawdę chcecie. Nie żyjcie życiem innych tylko swoim, bo nikt drugiego Wam nie podaruje. Spełniajcie swoje marzenia.

Wiem, niekiedy jest się trudno zdecydować na wielkie zmiany, ale na małe czasem też. Ja dokonałam ich kilka w swoim życiu – i to nie w młodym wieku. Nie powiem, że była to bułka z masłem. Z każdej porażki wyciągam wnioski na przyszłość. Nie cofam się z decyzjami, patrzę zawsze do przodu: wczoraj juz było i nie mam na to już wpływu, ale mam wpływ na to co jest dziś i mogę zaplanować jutrzejszy dzień i ustalić jak go wykorzystam.  

Spełniam swoje marzenia i jeśli ja mogę, to Ty też!

Liderem się rodzisz, czy można się tego nauczyć? Jak było w Twoim przypadku?

Wszystkiego można sie nauczyć. Jedni mają do tego predyspozycje i przychodzi im to łatwiej, inni gorzej, a niektórzy będą źle się czuli w roli lidera. Ale to nie oznacza, że nie mogą prowadzić firm. Przecież można zatrudnić osobę o takich cechach, która będzie nas uzupełniać. Nie ma sytuacji bez wyjścia, ale trzeba wiedzieć, czego się chce. 

Jeśli jesteś na morzu, musisz wiedzieć dokąd płyniesz, inaczej nigdy nie zawiniesz do portu. Zabraknie Ci wody pitnej i pożywienia, a wiatr będzie szargał Twoją  łódką w każdą stronę. Czy to mam sens?

Jestem liderem, mam wizję co chce osiągnąć i tego się trzymam. Można się tego nauczyć, bo jeszcze kilka lat temu taka nie byłam. To jest oczywiście proces, ale trzeba chcieć. Dużo wsparcia i przykładu daje mi mój maż, od którego dużo się nauczyłam.

Jakie masz plany biznesowe na najbliższy rok?

W przyszłym roku chcę zwolnić, choć w moim przypadku będzie trudno 🙂  Pobyć i nacieszyć się „Cichą Strugą”, nowym domem i pięknymi okolicami.

Chcę również, aby moje firmy działały już bez mojej aktywnej pracy. Chcę się zająć wspieraniem kobiet, które tak jak ja jeszcze 15 lat temu, nie mają wsparcia i boją się zacząć od nowa. Jestem przykładem. że można zaczynać kilka razy i chciałabym się moim doświadczeniem podzielić.

Co jest Twoją pasją?

Od kilku lat ogród, choć nie przypuszczałam, że „grzebanie” się w ziemi będzie takie pasjonujące 🙂

Ostatnio również nagrywanie filmów. Chciałam się także trochę bardziej zająć fotografią. Moją pasją ostatnich kilku lat jest samorozwój i poznawanie siebie. To fantastyczne i odkrywcze zajęcie. Polecam każdemu.

 

Kochana, dziękujemy za rozmowę 🙂

Hania Durbajło-Grądziel

Hania Durbajło-Grądziel

Właścicielka firmy "Cicha Struga" oraz "LexMedica - Ośrodek Badań Klinicznych".

O CZERWONEJ SZPILCE

Kobieta w czerwonych szpilkach jest, charyzmatyczna, ambitna i odważna w realizacji celów, a jednocześnie dumna ze swojej kobiecości. Codziennie przekracza swoje możliwości i chce być najlepszą wersją siebie. Chcemy, aby takich kobiet było jak najwięcej. Dlatego właśnie powstała Czerwona Szpilka – wyjątkowa społeczność, w której kobiety  mogą wspierać się w rozwoju zawodowym i osobistym.

SZPILKOWY NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z działaniami Czerwonej Szpilki! Zapisując się do newslettera otrzymasz od nas darmowego e-booka: „30 pomysłów na posty – Facebook/ Instagram”.

Kategorie

3 komentarze

  1. Ilona Jaworek

    Też uwielbiam spędzać czas blisko natury, wówczas ładuję baterię i odpoczywam. Miejsce, które stworzyliście z mężem obserwuję od dłuższego czasu i tylko czekam na moment kiedy będzie chwila aby się do was wybrać.

    Odpowiedz
  2. Jowita Trzaska

    Rozmarzyłam się i zapragnęłam przycupnąc w „Cichej strudze” 🙂

    Odpowiedz
  3. Kinga BOGDAŃSKA

    „Cicha Struga” brzmi magicznie.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *