Kobieta, dla której najbrzydszym słowem na d… jest dieta! Czym w takim razie się zajmuje? A no właśnie odżywianiem, ale ma do tego bynajmniej dietetyczne podejście, dla niej jedzenie to styl życia. Prowadzi z resztą Klub Zdrowego Stylu Życia, który rozwiązuje wiele problemów i nie dotyczą one tylko wagi. Poznajcie Annę Litak, specjalistę od żywienia i Programu Herbalife:

Aniu, od jak dawna zajmujesz się żywieniem i dietetyką?

Amatorsko, dla potrzeb własnych i swoich najbliższych, zdrowym odżywianiem interesuję się od wielu, wielu lat. Natomiast profesjonalnie, obejmując opieką również osoby obce, od lat ośmiu – to wtedy właśnie otworzyłam swój Klub Zdrowego Stylu Życia.

Mówisz, że w swojej pracy nie używasz jednak słowa dieta, dlaczego?

Nikt nie lubi tego słowa. Chyba każdemu kojarzy się z wyrzeczeniami, odmawianiem sobie tego, co lubimy, liczeniem kalorii. DIETA opatrzona jest zawsze „terminem ważności”. Musimy na niej wytrzymać parę tygodni, miesiąc albo trzy. Ja jako Trener Odżywiania propaguję zdrowe odżywianie jako elementarny składnik zdrowego stylu życia – na całe życie.

W jaki sposób pomagasz osobom, które się do Ciebie zgłoszą? Czy są to osoby z nadwagą?

Do Klubu trafiają ludzie zarówno z nadwagą, szukający pomocy w pozbyciu się zbędnych kilogramów, jak również szczupli i sportowcy – świadomi tego, jakie znaczenie dla ich zdrowia i samopoczucia ma jakość „paliwa”, dzięki któremu organizm działa każdego dnia. Przecież każdy potrzebuje zdrowego odżywiania, bez względu na wagę, stan zdrowia czy wiek. Już dzisiaj, z każdym kęsem włożonym do ust, pracujemy na to, z jakiej jakości komórek będziemy się składać jutro, za miesiąc i za kilka lat. Moim marzeniem i misją jest nauczenie ludzi nawyków, które pozwolą im, pod względem zdrowotnym i samopoczucia, być najlepszą wersją siebie – przez całe życie. W tym celu uczę prawidłowych nawyków, rozumienia potrzeb swojego organizmu i sposobu na dostarczanie mu każdego dnia tego, czego potrzebuje – w ramach cotygodniowych Warsztatów Odżywiania lub codziennego Klubu Odżywiania, gdzie spotykamy się, wspieramy, uczymy i wypracowujemy (czasem z trudem) prawidłowe nawyki.

Z jakimi jeszcze problemami zgłaszają się do Ciebie osoby po pomoc?

Ze wszystkimi, które są dietozależne – nadwaga, otyłość, niedowaga, problemy skórne, problemy ze zdrowiem, niski poziom energii, złe samopoczucie.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

Zdecydowanie najbardziej lubię jej efekty – to, jak bardzo zmieniają się ludzie pod wpływem zmiany odżywiania – myślę tu nie tylko o gubionych kilogramach i centymetrach czy odzyskiwanym zdrowiu. Najbardziej cieszy mnie też odzyskiwane przez Klubowiczów poczucie własnej wartości, zmiana w nastawieniu do życia (spod pokrywki pesymistycznych marud wyłaniają się cudowne, uśmiechnięte, pozytywne osoby), odmłodzona twarz i ciało, doskonałe samopoczucie, radość życia i chęć, by sięgać po więcej. W Klubie naprawdę „dzieją się cuda”.

Czy oprócz wskazówek żywieniowych wspierasz swoich klientów również na innych płaszczyznach zmiany nawyków na zdrowsze?

Jako Trener Odżywiania jestem również poniekąd psychologiem – niektórym podopiecznym pomagam również zmieniać nawyki dotyczące myślenia – spojrzeć na siebie innymi oczami, inaczej interpretować otaczającą rzeczywistość. Uczę ich cierpliwości i miłości do siebie samych, wdzięczności za to, co otrzymali od życia, i odwagi do sięgania po więcej, po to, co najlepsze.

Kim według Ciebie jest kobieta sukcesu?

Dla mnie sukces nie wiąże się tylko z finansami, z zasobnością portfela, ale z wolnością – finansową oczywiście również, ale przede wszystkim z możliwością dokonywania swoich własnych życiowych wyborów – bez wyrzutów sumienia. Sukces to wykonywanie pracy, którą kochamy. Sukces to umiejętność i możliwość pogodzenia pracy zawodowej z życiem rodzinnym, to możność decydowania o sobie i swoim czasie bez poczucia, że coś dla nas ważnego zaniedbujemy. To hołdowanie wyznawanym przez siebie wartościom i stawianie ich ponad wszystko. Kobieta sukcesu to kobieta spełniona – bez względu na to, jaki model życia wybrała. Z apetytem na wszystko, co najlepsze; z poczuciem, że na to wszystko zasługuje i z odwagą by o to wszystko się od życia upomnieć.

Program Herbalife… na czym on właściwie polega?

Program Herbalife to wsparcie naszej codziennej diety talerzowej odżywianiem komórkowym. Dzięki niemu dostarczamy codziennie do miliardów naszych komórek (które są przecież centrum dowodzenia w organizmie) wszystkich tych składników, których potrzebują każdego dnia, aby mogły wywiązać się z zadań, jakich od nich oczekujemy. Firma Herbalife powstała 38 lat temu, ale już wtedy była wizjonerem, jeśli chodzi o nadchodzące potrzeby społeczeństwa w związku z postępem cywilizacyjnym. Jest to szalenie istotne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy jakość produktów oferowanych na półkach sklepowych diametralnie odbiega od faktycznych potrzeb naszego ciała. To rozminięcie się jedzeniowej oferty z tym, czego potrzebuje na co dzień nasz organizm, niestety skutkuje naszym pogarszającym się samopoczuciem i stanem zdrowia, nawet jeśli dzięki przestrzeganej diecie udaje się nam zachować szczupłą sylwetkę. Sama jestem tego najlepszym przykładem. Dzięki wprowadzeniu do codziennego jadłospisu również odżywiania komórkowego, odzyskujemy zdrowie, świetne samopoczucie, młodszy wygląd i zyskujemy całe morze energii! A najważniejsze, że proponowane przez Herbalife rozwiązania są smaczne, wygodne nawet dla zabieganych i niesamowicie skuteczne!

Czy osoby, które zdecydują się z niego skorzystać, pozostają już z nim na stałe?

Trudno odpowiedzieć mi na to pytania, gdyż wszyscy moi podopieczni żyją i mają się świetnie, więc nie wiem, jakie decyzje podejmą na przestrzeni nadchodzących lat JJJ. Wymarzoną przeze mnie sytuacją byłaby taka, gdzie każdy mój Klubowicz idąc za moim przykładem, odżywia się tak na stałe – przecież jesteśmy tym, co jemy. Moją logiczną i świadomą decyzją jest, aby mój organizm dostawał codziennie to, co najlepszej jakości i z czego może zrobić najlepszy użytek – tylko wtedy mogę liczyć na to, że zrealizuję swój plan, a planuję doczekać prawnuków i to w świetnym zdrowiu i kondycji, i być dla nich superbabcią i prababcią – aktywną umysłowo i fizycznie!

Czy czujesz się spełniona w tym, co robisz na co dzień?

Zdecydowanie tak, inaczej pewnie bym tego nie robiła. Kocham tę wymianę energii między mną i Klubowiczami, jestem dumna z każdego ich sukcesu, cieszę się na każdą nową osobę w Klubie i na nowe wyzwania, jakie przynosi każdy dzień. Żyję z poczuciem i przekonaniem, że naprawdę każdego dnia czynię świat zdrowszym i szczęśliwszym.

Jakie wskazówki dałabyś kobietom, które dopiero zastanawiają się, którą życiową drogę wybrać?

Myślę, że najważniejsze jest, aby robić to, co się naprawdę kocha i do czego ma się absolutne przekonanie. Dla mnie taka życiowa spójność jest szalenie istotna. Tylko wtedy udaje się przetrwać również gorsze chwile. A poza tym, żeby się nie bać. Życie jest wielką szkołą – każdego dnia uczymy się nowych umiejętności, nowych doświadczeń, wyciągamy wnioski z niepowodzeń, przystępujemy do nowych wyzwań. Ważne, aby znać swoje DLACZEGO? Po co robimy to, co robimy. Cała reszta przy naszej pomocy po prostu się wydarzy.

Twoja praca to Twoje hobby?

Zdecydowanie tak. To mój „napęd”. To coś, co daje mi radość, poczucie misji i spełnienia, satysfakcję.

Co wypełnia Twój czas poza pracą? Masz jakieś swoje „zajęcia dodatkowe”?

Mam, mam. Uwielbiam gotować, bardzo dużo czytam, regularnie chodzę do teatru i kina. Spotkania z przyjaciółmi są dla mnie również istotnym elementem mojego życia. Lubię aktywność sportową i uwielbiam podróże.

Twoje ulubione motto, które zawsze zmotywuje Cię do działania to..?

„Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać”. Dlatego pracujmy nad nawykiem przeżywania dobrego życia!

Dziękujemy za rozmowę.

Anna Litak

Anna Litak

Trener Odżywiania

A moja rola w tym miejscu? Jestem Trenerem Odżywiania, dlatego nie tylko uczę moich podopiecznych tego, co najważniejsze dla zdrowia i sylwetki, czyli ZASAD ODŻYWIANIA, ale – jak każdy dobry trener – sprawdzam także osiągnięte przez nich rezultaty i na bieżąco koryguję błędy, jeśli się pojawią. Czynienie świata zdrowszym i szczęśliwszym jest moją misją i pasją. Dzięki tej pasji pomogłam już setkom ludzi przedefiniować ich sposób odżywiania dla dobra swojego i całej rodziny.

I nigdy nie przestaje mnie cieszyć reakcja ludzi oglądających swoje fotografie „z przed” i po kilku tygodniach naszych spotkań. Patrząc na własne zdjęcia Klubowicze często nie mogą uwierzyć jak bardzo się zmienili podczas tak krótkiego czasu. Bezcenne!!!

Zobacz wizytówkę Ani w Klubie Czerwonej Szpilki

WAŻNA INFORMACJA! Aktualnie czekamy na dodruk książki “Jedna na milion”, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Wykonane i opłacone zamówienia będą wysyłane od 25.04.! Decydować będzie kolejność zamówień. Dziękujemy za wyrozumiałość! Zamknij

Aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony musisz zgodzić się z nasza polityką cookies.
Rozpoczęcie korzystania ze strony jest równoznaczne z jej zaakceptowaniem. Dowiedz się więcej.

Ustawienia ciasteczek podczas przeglądania tej strony są ustawione w trybie "akceptuj", aby zapewnić Ci najlepsze możliwe doświadczenia podczas korzystania z jej zawartości. Jeśli kontynuujesz korzystanie ze strony bez wprowadzania zmian w ustawieniach przeglądania lub klikniesz "AKCEPTUJĘ" tym samym wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

ZAMKNIJ TEN KOMUNIKAT