Kobieta uczynna, uśmiechnięta, pracowita i tryskająca pozytywną energią, zawsze podzieli się dobrą radą i wyciągnie pomocną dłoń. Ten zbiór cech określa ją zarówno prywatnie, jak i w pracy. Elżbieta Opacka, właścicielka firmy Union Advisors – Eksperci Finansowi, od wielu lat związana jest zawodowo z finansami. Nie jest jednak zwolenniczką szablonowej obsługi klienta według schematu sprzedażowego, stara się utrzymywać z osobami, które się do niej zgłaszają, kontakty oparte na zaufaniu.
Poznajcie ją w wywiadzie z cyklu Kobiety i ich biznesy!

Elu, od ponad 13 lat pomagasz swoim klientom wybrać odpowiednie rozwiązania finansowe. Dlaczego właśnie wybrałaś taką drogę zawodową?

To był czysty pragmatyzm. Pierwsze poważne zatrudnienie znalazłam w PZU. Zaczęłam tam pracować jeszcze w czasie studiów, a po studiach otrzymałam propozycję pracy w banku Citi Handlowy. Już wtedy czułam, że praca z ludźmi w ramach organizacji zajmującej się finansami to może być mój zawód. Kolejne doświadczenia zdobywałam w Raiffeisen Bank i Idea Bank.  Praca w finansach zawsze była dla mnie czymś naturalnym, a doświadczenie zdobyte w bankach było dobrym fundamentem dla własnego biznesu.

W opisie Twojej firmy można przeczytać, że razem ze swoimi Doradcami Finansowymi pomagasz planować i realizować cele finansowe. Co dokładnie skrywa się za tymi słowami? Na jaki zakres usług może liczyć Twój klient?

Realizacja planów prywatnych czy biznesowych przeważnie wiąże się z odpowiednim zarządzaniem budżetem, dlatego profesja doradcy finansowego zyskuje coraz większą popularność. Wynika to z zapotrzebowania na usługi doradcze w codziennym życiu naszego społeczeństwa. Planowanie finansowe jest zatem nie tylko modą, ale życiową koniecznością. Moja firma to koncepcja współpracy opartej o bliskie relacje, która polega na reprezentowaniu interesów Klienta w szeroko pojętych finansach. W sferach, które zostały zaniedbane przez duże instytucje finansowe, my znaleźliśmy wartość. Technicznie oddział bankowy to sklep, tylko zamiast materialnych produktów możemy tam kupić produkty i usługi finansowe. W banku doradca z powołania to rzadkość. Z reguły mamy tam do czynienia, nie z doradcą, a sprzedawcą, któremu zależy na sprzedaży konkretnego produktu – nie zawsze odpowiadającego naszym oczekiwaniom. Klient musi rozumieć, co bank mu oferuje. Niestety często nie rozumie, a niektóre banki wykorzystują tę dysproporcję wiedzy, która jest bardzo duża. Patrząc w tym kontekście na finanse osobiste i biznesowe – ciężko o optymizm. Odpowiednie połączenie wszystkich produktów finansowych jest wg mnie najniższym poziomem współczesnej, biznesowej piramidy Masłowa. My patrzymy na finanse klientów całościowo – nie ogranicza nas oferta jednego banku czy plany sprzedażowe.  Udostępniamy bogaty wybór produktów i usług, nie tylko bankowych, i łączymy te produkty w pakiety działań, aby osiągnąć więcej profitów i mniej kosztów.

Tematy, którymi się zajmujesz są bardzo odpowiedzialne. Co jest najtrudniejszego w prowadzeniu firmy zajmującej się profesjonalnym doradztwem finansowym?

Mówiąc o trudnościach mam na myśli przede wszystkim regulacje. W lipcu mierzyliśmy się np. z wdrożeniem ustawy o kredycie hipotecznym.

A jeśli chodzi o zalety? Co sprawia Ci w tym największą radość?

Radość jest wtedy, gdy działania przynoszą efekty. Lubię trudne wyzwania, projekty, których inni nie chcą się podjąć. Wiele szczęścia sprawiają mi sukcesy moich klientów – szczególnie te, osiągnięte z naszą pomocą.

Skąd czerpiesz siłę do prowadzenia tak aktywnego życia zawodowego?

Sukces to równowaga. Siłę do działania w biznesie czerpię z życia osobistego.  Balans między życiem osobistym a zawodowym jest dla mnie fundamentem biznesu. Udane życie rodzinne i aktywny tryb życia dają mi zastrzyk pozytywnej energii.

Jakimi cechami Twoim zdaniem powinna wyróżniać się kobieta sukcesu?

Uważam, że najważniejsza jest determinacja i odwaga. Patrzę̨ na to, nie w kategoriach cech, ale wysiłku, jaki człowiek wkłada w realizację siebie. Każdy z nas ma w sobie skumulowany ogromny potencjał rozwojowy. Nie każdy ma odwagę̨ go odkryć. Nie każdy ma odwagę uruchomić ten potencjał, który w nim drzemie.

Co cenisz sobie w biznesie najbardziej?

Szlachetny cel. Nie postrzegam biznesu jako gry, w której, aby wygrać, ktoś musi przegrać. Tym szlachetnym celem jest stworzenie relacji biznesowej, w której każdy wygrywa. Chcę dla naszych Klientów obniżyć koszt obsługi produktów bankowych i naprawić system sprzedaży produktów finansowych, który boryka się z problemami.

Jakie wskazówki dałabyś kobietom, które dopiero zastanawiają się, którą życiową drogę wybrać?

Ważne, żeby podążać za celem, który jest spójny z naszymi wartościami. Wypisz kilka rzeczy, którymi lubisz się zajmować, które Cię pasjonują i spróbuj na ich podstawie stworzyć pomysł na biznes albo dostrzec jakiś problem, który możesz rozwiązać. Mogę podzielić się uniwersalnymi wskazówkami: „myśl poza schematami” oraz „za wynikami w biznesie nigdy nie stoi jedna osoba” – zawsze będziesz potrzebowała zespołu i ludzi, którzy będą Cię wspierać. Gdy nie masz pomysłu na biznes, warto jest zebrać z pozoru mniej wartościowe doświadczenia, zamiast skupiać się na dokładnym planie kariery. Przyjmuj kolejne wyzwania, bo nigdy z góry nie wiadomo, która droga, dokąd nas zaprowadzi.

Dziękujemy za rozmowę 🙂

UWAGA! Z okazji Dnia Matki darmowa wysyłka, a przy zakupach powyżej 100 zł notes "Zatrzymane w czasie" zupełnie za darmo! Jak skorzystać z promocji? Dodaj kupowane produkty o wartości minimum 100 zł oraz notes i wpisz kod promocyjny "notes" na stronie koszyka! Zamknij