Gosia Wojciulewicz w cyklu wywiadów “Kobiety z Mocą 2026”

Czerwona Szpilka

6 maja 2026

Od 18 lat działa na rynku międzynarodowym (PL/ENG), łącząc pracę z ciałem, emocjami i podświadomością z realiami życia i przywództwa kobiet sukcesu. 

Jej podejście opiera się na połączeniu nowoczesnej wiedzy o neuroregulacji, traumie i świadomości ciała z praktycznymi narzędziami wspierającymi odporność psychiczną i wewnętrzny spokój. 

Mentorka emocjonalnej wolności i odporności psychicznej kobiet biznesu.

“SPOKÓJ TO TWÓJ BIZNESOWY SUPERPOWER”

– Gosia Wojciulewicz

Gosiu, w ramach praktyki doceniania własnej wartości powiedz o sobie dokładnie to, co zawsze chciałaś powiedzieć na głos bez skrępowania i skromności.

Od lat pracuję z kobietami i liderami w obszarze emocji, odporności psychicznej i świadomej pracy z energią. Dziś mogę o sobie powiedzieć bez fałszywej skromności, że jestem kobietą odważną, kreatywną i bardzo świadomą swojej wewnętrznej mocy. Mam w sobie naturalny magnetyzm, który wnosi spokój, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Potrafię tworzyć przestrzeń, w której ludzie czują się bezpiecznie, a jednocześnie mają gotowość dotknąć tematów, które często są omijane lub wypierane.

Widzę to, co niewidoczne na pierwszy rzut oka. Z łatwością wydobywam z ludzi ich potencjał, ale też zauważam miejsca, które wymagają uważności, regulacji i prawdy. To dla mnie naturalne.

Przeszłam drogę od pracy fizycznej za granicą do prowadzenia własnej firmy oraz wystąpień na scenach obok doświadczonych mówców, coachów i autorów bestsellerów. Dziś łączę wiedzę, doświadczenie, pracę z ciałem i świadomość emocjonalną, wspierając osoby, które chcą działać z poziomu spokoju, a nie presji.

I wiem jedno: to, co robię, ma realną wartość, bo jest osadzone w doświadczeniu, a nie tylko w teorii.

Jaką cenę zapłaciłaś za miejsce, w którym jesteś dzisiaj w biznesie? Co musiałaś odpuścić, ograniczyć albo przeformułować, żeby to udźwignąć? A może wręcz przeciwnie – wszystko szło zawsze jak po maśle?

Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że nic nie przyszło „łatwo”. Zainwestowałam w siebie setki tysięcy złotych – w rozwój osobisty, edukację, mentoring i budowanie biznesu. Popełniłam też wiele kosztownych błędów, które były bolesnymi, ale bardzo potrzebnymi lekcjami.

Wyjeżdżając do Irlandii, zaczynałam od zera: bez języka, bez pieniędzy, z przerwanymi studiami. Pracowałam w szklarni, fabryce, przy sprzątaniu, w opiece nad dziećmi. Później były recepcja, branża fitness i stanowisko managerskie. Po drodze założyłam dwie spółki, które nie przetrwały, i brałam udział w różnych projektach biznesowych.

Musiałam odpuścić wiele relacji, które nie były dla mnie zdrowe. Nauczyć się rezygnować z kontroli, ograniczyć wydatki na rzeczy „zewnętrzne”, a jednocześnie nigdy nie oszczędzać na zdrowiu i regeneracji.

Największą pracą było jednak przeprogramowanie własnych schematów myślenia w połączeniu z regulacją układu nerwowego oraz świadomą pracą z trudnymi doświadczeniami, które przez lata wpływały na moje reakcje, decyzje i poziom energii. Uczyłam się stawiania granic, mówienia „nie” bez poczucia winy, brania odpowiedzialności wyłącznie za swoje emocje i energię.

Co robisz, kiedy przychodzi spadek formy, a trzeba działać? Czy masz swój “protokół” na trudne dni?

Tak i to jest coś, czego uczę również moich klientów. Zaczynam od zauważenia spadku formy, zamiast walki z nim. Zatrzymuję się i sprawdzam, co czuję, jakie myśli się pojawiają i jaka potrzeba nie jest w danym momencie zaopiekowana. Następnie wybieram strategię regulacji układu nerwowego – pracę z oddechem, dźwiękiem terapeutycznym lub technikę EFT. To pozwala szybko wrócić do równowagi i działania.

Dzięki temu nie działam już z poziomu przeciążenia, tylko z uważności i stabilności.

Jaki mit o Twojej branży najbardziej szkodzi kobietom przedsiębiorczym? 

Nie nazwałabym tego najbardziej szkodliwym mitem, ale jednym z mniej wspierających przekonań jest to, że „wystarczy mindset”. Że sama zmiana sposobu myślenia sprawi, że przeszłość, emocje czy trudne doświadczenia przestaną mieć znaczenie.

Z perspektywy neurobiologii wiemy, że to podejście bywa niewystarczające. Gdy układ nerwowy jest rozregulowany, a ciało funkcjonuje w trybie walki, ucieczki lub zamrożenia, osłabiona zostaje praca kory przedczołowej – odpowiedzialnej za planowanie, wizję i podejmowanie decyzji. W tym czasie większą rolę przejmuje układ limbiczny, związany ze strachem, wstydem i reakcjami obronnymi.

W takiej sytuacji kobieta często nie działa z poziomu „chcę”, lecz z poziomu „czy to bezpieczne?”. Zaniża ceny, odkłada widoczność, unika ekspozycji i nawet nie zawsze ma świadomość, że to nie brak kompetencji, ale reakcje układu nerwowego kierują jej decyzjami.

Dlatego sama praca mentalna nie zawsze wystarcza. Kluczowa staje się umiejętność obserwowania własnych schematów oraz wsparcie kogoś z zewnątrz – mentora, który potrafi dostrzec niuanse niewidoczne z perspektywy autopilota.

Piszę o tym szerzej w książce „Mój American Dream”, pokazując, jak nieprzepracowane doświadczenia wpływają na decyzje biznesowe i poczucie własnej wartości. Dopiero gdy ciało czuje się bezpieczne, można budować biznes z miejsca wyboru, a nie obrony.

Jeśli mogłabyś dać kobietom jedną umiejętność, która pomoże im w samorealizacji lub prowadzeniu biznesu – co by to było?

Świadomą samoregulację układu nerwowego opartą na uważności. Umiejętność rozpoznawania własnych stresorów, reakcji emocjonalnych i sygnałów z ciała.

To właśnie regulacja pozwala podejmować decyzje w spokoju, budować zdrowe relacje, działać konsekwentnie i nie wypalać się w procesie. Bez niej nawet najlepsza strategia biznesowa nie będzie działać długofalowo.

Jak przewidujesz, że będzie wyglądała Twoja branża w najbliższych 3 latach i jak się na to przygotować?

Rozwój technologii i AI będzie coraz silniej obecny w branży rozwojowej. Automatyzacja, narzędzia cyfrowe i szybki dostęp do wiedzy staną się normą. I to samo w sobie nie jest zagrożeniem, zmienia się jedynie punkt ciężkości.

Im więcej technologii, tym większe znaczenie będzie miało to, czego nie da się zautomatyzować: relacja, obecność i realny kontakt człowiek – człowiek. AI nie widzi mowy ciała, nie słyszy pauz, nie wyczuwa napięcia ani emocji ukrytych między słowami. Nie zauważy opuszczonego wzroku, zmiany tonu głosu czy tego, jak ciało reaguje na konkretne pytania.

Dlatego przyszłość należy do ekspertów, którzy potrafią łączyć wiedzę i narzędzia z uważną obserwacją, intuicją oraz wysoką inteligencją emocjonalną. Do ludzi, którzy umieją stworzyć bezpieczną przestrzeń, zadać właściwe pytania i naprawdę zobaczyć drugiego człowieka, nie tylko to, co mówi, ale i to, jak to mówi i co za tym stoi.

W najbliższych latach kluczowe będzie rozwijanie kompetencji miękkich: komunikacji, empatii, samoświadomości i umiejętności pracy z emocjami – zarówno własnymi, jak i innych. Na tym właśnie buduję swoją markę i do tego przygotowuję siebie oraz osoby, z którymi pracuję.

Gosia Wojciulewicz jest również założycielką Inner Wellness Now, przestrzeni dla kobiet z pasją do życia, rozwoju, neuroregulacji i świadomego przywództwa.

Jeśli właśnie zapragnęłaś dowiedzieć się o niej więcej i skontaktować się z nią – zapraszam Cię do jej przestrzeni na Portalu Kobiet Mocy TUTAJ.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *