26 września 2017 Czerwona Szpilka

Kobiety i ich biznesy – wywiad z Agnieszką Majewską

Photo: By The River Uczesanie: Agnieszka Gajda-Juzak - Hair Designer

Zawsze pogodna i uśmiechnięta. Pracowita i lubiąca nowe wyzwania. Jako niezależny konsultant marki Arbonne nauczyła się wychodzić naprzeciw ludziom i nawiązywać nowe znajomości, co wcześniej nie było jej domeną. Gdy opowiada o swojej pracy nad własną osobą, trudno uwierzyć, że te historie dotyczą właśnie jej. Tak intensywnie potrafi pracować nad tym, co przeszkadza jej w życiu, a do tego jest mamą na pełny etat i dzielnie to wszystko łączy ze sobą, nie tracąc energii. Agnieszka Majewska, której sposobem na sukces jest zwalczanie własnych słabości, opowie nam w wywiadzie, jak na co dzień motywuje się do działania w branży i w domu. Czerwona Szpilka zaprasza do czytania!

Agnieszko, na co dzień łączysz bycie mamą z prowadzeniem własnego biznesu. W jaki sposób godzisz te dwa wymagające wyzwania?

Nie jest to łatwe, ale jest możliwe. Rodzina jest dla mnie najważniejsza, dlatego właśnie zaczęłam działać. Nie ukrywam, że ogromne wsparcie dostaję od mojego męża, gdyby nie on i jego postawa, nie byłoby to możliwe. Dzieci wiedzą, kiedy muszę wyjść, bo pracuję, wtedy tata przejmuje dowodzenie i na odwrót. Dobry plan na każdy kolejny dzień, tydzień, miesiąc i można to wszystko naprawdę pogodzić.

Jesteś bardzo aktywna zawodowo. Oprócz współpracy z marką Arbonne, angażujesz się w życie Czerwonej Szpilki. Co w Twojej pracy daje Ci największą satysfakcję?

Satysfakcję mam, kiedy widzę zadowolonego klienta, jego uśmiech, czasem zwykłe „dziękuję”, ale również, kiedy udaje mi się wyjść z jakiejś mojej strefy komfortu i przezwyciężyć swoje lęki, obawy. Pokonując „przeszkodę” mogę się obejrzeć i z dumą powiedzieć „Było warto!”.

Jesteś kobietą, która tryska energią i optymizmem. Biorąc pod uwagę wszystkie Twoje aktywności, jest to naprawdę godne podziwu. Skąd bierzesz energię do działania?

Energię daje mi moja rodzina i świadomość, że robię coś, co sprawia mi radość. Mogę się spełniać przede wszystkim jako mama i nie przeszkadza mi to realizować się zawodowo. Jedno drugiego nie wyklucza i to jest piękne, a także, co ważne – jest prawdziwe.

Co wpłynęło na Twoją decyzję o założeniu własnej działalności?

Zadano mi pytanie: Jak będzie wyglądało moje życie za 5 lat, jeśli teraz niczego w nim nie zmienię? Nie byłam na nie totalnie przygotowana. Toczyła się we mnie wewnętrzna walka przez jakiś tydzień. Mój tata powiedział mi kiedyś, że on nie czuje, że pracuje, bo kocha to, co robi. Pomyślałam wówczas, jeszcze jako dziecko, że też bym tego chciała. Poza tym chcę być na tyle niezależna, by czuć się bezpiecznie i dać poczucie bezpieczeństwa moim najbliższym. Dlatego podjęłam tę nie łatwą decyzję, by rozwijać swój biznes, ale nie żałuję. Mało tego, to, co robię, nie ogranicza mnie. Mogę robić jeszcze wiele innych rzeczy, połączyć różne profesje i czerpać z życia jeszcze więcej.

Jak widzisz siebie i swoje działania za kilka lat?

Będę na pewno starsza i bogatsza o kolejne doświadczenia. Przezwyciężę na pewno mnóstwo trudności, ale będę też mieć na koncie kolejne sukcesy. Za kilka lat wciąż będę robić to, co robię teraz i jeszcze więcej. Pomogę innym osiągnąć ich własne sukcesy i będę realizować kolejne marzenia. I na pewno powtórzę, że było warto i nie żałuję.

Co cenisz sobie w biznesie najbardziej?

Mądrość życiową, jaką zyskuję z każdym dniem.

Photo: By The River Uczesanie: Agnieszka Gajda-Juzak – Hair Designer

Jakimi cechami Twoim zdaniem powinna wyróżniać się kobieta sukcesu?

Hmm.. Kobieta sukcesu myślę, że to bardzo poważnie brzmi. Kobietą sukcesu może być mama, która zdecydowała, że dom, rodzina to jej życiowa droga, ale także ta, która łączy tę funkcję z życiem zawodowym, jakie by ono nie było. Trzeba być zatem zorganizowanym. Stawiać sobie cele mniejsze, większe. Przełamywać wewnętrzny opór i strach, który siedzi często na ramieniu i przypomina, że coś jest trudne, a być może mówi, że nie dasz rady? Pokonywać własne słabości, by z czasem móc stwierdzić, że to wcale nie było trudne, tylko nasze wyobrażenie o tym było „groźne”.

Jakie wskazówki dałabyś kobietom, które dopiero zastanawiają się, którą życiową drogę wybrać?

Zastanów się czy musisz wybierać? Być może nie musisz z niczego rezygnować? Możesz połączyć dwie funkcje, pasje? A jeśli czujesz się totalnie nie na miejscu, to po prostu zacznij robić to, co sprawia Ci przyjemność, przy czym nie czujesz, że musisz tylko chcesz. Każdy z nas ma jakiś talent, więc odkryj go, odkop w swej pamięci, sercu i zacznij działać. I nie bój się potknięć. Każda droga jest wyboista, ale po każdym pokonanym zakręcie, każdym podniesieniu z kolan – Ty będziesz silniejsza i mądrzejsza. Tego nikt i nic Ci nie zabierze. Ponoć nie ma drogi do szczęścia tylko sama droga jest szczęściem. Nie żałuj zatem swoich decyzji z przeszłości, traktuj je jako Twoje doświadczanie. Gdyby nie to, co było, nie byłabyś w miejscu, w którym jesteś. Nie byłabyś tą samą osobą. Dlatego weź swój bagaż doświadczeń, wybierz to, co przyda się na przyszłość, nie popełniaj poprzednich błędów i idź ku lepszemu. Mądrzejsza, silniejsza, lepsza.

Co powinna zrobić osoba, która tak jak Ty chciałaby połączyć bycie przedsiębiorczą kobietą z macierzyństwem?

Nie bać się. I rozdzielać czas na rodzinę i pracę. Kiedy jestem z moimi dziećmi i mężem to jestem z nimi na 100%, a kiedy na pierwszym planie jest praca, to również musi być 100%. Oczywiście czasem nie da się wszystkiego zaplanować, np. choroby. Wtedy trzeba dostosować się do sytuacji, zmodyfikować plan dnia, ale to można zrobić. Nigdy nie mówię sobie, że się nie da, tylko szukam rozwiązań, kompromisu. Trzeba po prostu chcieć. Dlatego już dawno wymazałam z mojego słownika słowo „problem”, wołałam zastąpić go innym „wyzwanie”. Każde kolejne jest sukcesem. Na koniec każdego dnia trzeba sobie przypomnieć o najdrobniejszym sukcesie, np. wysłanym mailu, załatwieniu sprawy w urzędzie, wyprasowanej stercie prania i sprawieniu, że dziecko nie wpadło w totalną rozpacz, kiedy trzeba było kończyć zabawę.

Każdego dnia, kiedy czasem jednak zbierają się nad moja głową gradowe chmury i zwątpienie czai się za zakrętem, przypominam sama sobie, że nie ważne, jeśli coś pójdzie nie po mojej myśli. Najważniejsze jest to, co osiągnę, mimo tych wszystkich niepowodzeń, trudności i przeciwności losu.

Dziękujemy za te inspirujące słowa na koniec. Niech każda z nas wykorzysta to przesłanie, odnajdzie w sobie tę motywację i doceni drobne sukcesy.

 

, , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony musisz zgodzić się z nasza polityką cookies.
Rozpoczęcie korzystania ze strony jest równoznaczne z jej zaakceptowaniem. Dowiedz się więcej.

Ustawienia ciasteczek podczas przeglądania tej strony są ustawione w trybie "akceptuj", aby zapewnić Ci najlepsze możliwe doświadczenia podczas korzystania z jej zawartości. Jeśli kontynuujesz korzystanie ze strony bez wprowadzania zmian w ustawieniach przeglądania lub klikniesz "AKCEPTUJĘ" tym samym wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

ZAMKNIJ TEN KOMUNIKAT